Mili faceci -Fantazje Seksualne- oziębłość Kobiet ?
Zwykły facet byłby nieźle zaskoczony, gdyby porozmawiał ze swoją „tą jedyną”, „najukochańszą” i usłyszał by od niej o jej fantazjach. Bo dowiedziałby się, że fantazjowała o takich rzeczach, o których mu się nie śniło. A być może też robiła takie akcje, że wielu by się załamało ze zgrozy.
Dlatego kobiety nie otwierają się w pełni przy facetach, których postrzegają jako mniej seksualnie pewnych siebie niż one. Kobiety nie powiedzą Ci w pełni o swoich fantazjach, dopóki nie pokażesz im, że „takie rzeczy” ci zupełnie nie przeszkadzają.
Byłbyś bardzo zaskoczony, gdybyś usłyszał o czym dziewczyna fantazjuje. Faceci myślą sobie „Nie powinienem tak popychać dziewczyny do seksu”, „nie powinienem jej tak przymuszać”, „Nie powinienem jej mówić, że chciałbym np. zobaczyć jak ona się masturbuje”, „Czuję, że ją wykorzystuję seksualnie”, „Nie chcę, żeby pomyślała o mnie że jestem zbokiem…”.
Serio ?
Normalne dla dziewczyny jest, żeby miała swój wibrator. I to jest OK. Ona posiada wibrator i się nim lubi czasem zabawić. Ale jeśli facet kupuje sobie dmuchaną lakę, albo sztuczną pochwę, to jest nazywany zbokiem, perwersem. Ciekawe prawda? ;)
A może myślisz czasem „Nie powinna oglądać filmów porno, bo co będzie jak jej się spodoba ten wielki murzyn i jego pała?? Co ja zrobię, chyba potem spalę się ze wstydu…”.
Tak, ona TO w fantazjach robi. Ale to tylko fantazje. Jak już pewnie wiesz, syndrom „miłego faceta” to coś, co nie współgra z pociągiem seksualnym kobiety. Zarówno w uwodzeniu, jak i w… łóżku.
Mili faceci myślą, że pewne potrzeby mężczyzny, pragnienia, pożądanie – że to wszystko jest czymś nieodpowiednim. Bo gdzieś w TV usłyszeli reportaż o gwałcicielach i zboczeńcach. Zaczynają myśleć o sobie i męskości w takich kategoriach. Pewnie też mają złe doświadczenia z przeszłości, kiedy pokazali swoje seksualne zainteresowanie dziewczynie, a ona ich wyśmiała.
Mili faceci boją się być oceniani. Dlatego chcą, żeby to dziewczyna wybierała pozycję w łóżku (lub pytają „Chcesz zmienić pozycję?”). Ciągle pytają się dziewczyny w czasie seksu czy jest jej dobrze. Bo nie chcą, żeby to była ich wina, gdyby coś poszło nie tak.
Mili faceci chcą też za wszelką cenę unikać ekstremalnych sytuacji, wszelkiego napięcia, konfliktów. Ale prawda jest taka, że kiedy kobieta ma huśtawkę skrajnych emocji (od poniżenia do euforii, od bólu do rozkoszy) to wtedy czuje, że żyje i wie, że facet jest facetem, a nie cipką z przyczepionym penisem.
Często mężczyźni, którzy się ożenili, tracą wiele ze swojej poprzedniej energii. I to m.in. sprawia, że kobieta staje się mniej chętna do seksu (z nim). Wiele kobiet nie jest w stanie mieć orgazm, a nawet się podniecić mężem, chyba że pojawi się inna kobieta, która wywoła zazdrość.
Od wielu naszych kursantów słyszeliśmy, że żony „wyznaczały” im dnie, w których będzie seks, a w których nie. Widać też często to na filmach. Mąż klei się pod kołdrą do żony, chce seksu, a ona ma „ból głowy” albo w jakiś inny sposób go odpycha.
Gdyby wiedziała, że nie będziesz na nią zły tylko po prostu pójdziesz po seks do innej kobiety, to od razu zrobiła by się napalona i chętna. Takiego podejścia nauczyłem się wiesz od kogo ? Od kobiety :)
Poznałem kiedyś kobietę o bardzo dużych potrzebach. Powiedziała mi, że ona zawsze mówi swojemu facetowi „mam duże potrzeby i chcę seksu minimum 3 razy dziennie, a jeśli Ci się to nie podoba i nie wystarczysz, to znajdę sobie kogoś drugiego do kompletu. Bo moje potrzeby muszą być zaspokojone i tyle”. Co za kobieta ;)
A u wielu moich czytelników jest tak, że wystarczy, że dziewczyna chociaż trochę się zdenerwuje i już przechodzi jej ochota na seks. Pojawia się „szlaban na seks”. Ciekawe prawda ? Mam nadzieję, że teraz wyciągniesz swoje własne wnioski.