Czy kobiety podnieca inteligentna rozmowa ?
Kolejna rozmowa nadesłana przez czytelnika. O tyle ciekawa ze, lingwistycznie nie ma w niej zbyt dużo błędów, niby wszystko jest ok. Natomiast jest ich cała masa w podtekście, ramie konwersacji, założeniach, (nie-)emocjonalnym sposobie jej prowadzenia i tematyce.
Wiele kobiet pisze, że uwielbiają mężczyzn inteligentnych, że inteligencja jest sexy itd.
Jest to kolejna pułapka w którą wpadają mężczyźni nie mający pojęcia o emocjach i uwodzeniu.
Kobieta mając na myśli „inteligentna” ma często TYLKO sobie samej znany wyznacznik tego co uważa za inteligentne i jednocześnie pociągające. Mężczyzna słyszący takie słowa od kobiety często zaczyna w tym momencie prowadzić dyskusję, próbując kobiecie zaimponować erudycją, znajomością wielu tematów, oczytaniem itd. Myląc prawdziwe gwiazdy z ich odbiciem na powierzchni stawu.
Oto przykład błędnie prowadzonej rozmowy z kobietą. Czytelnik bloga musi mi wybaczyć, że nie piszę wszędzie jak powinna ta rozmowa być prowadzona, lecz poza pisaniem bloga robię też inne rzeczy w życiu i nie na wszystko mam czas.
Zaczynajmy. Zwróćmy na moje komentarze.
Andrzej: Pewnie wielu facetów się martwi czy się z nimi umówisz. Ja do nich nie należę Jestem typem faceta, który podąża za marzeniami i nie martwi się, że poniesie porażkę Lubię wystawiać się na ostrzał, bo tylko w taki sposób mogę osiągnąć co chcę. Zaintrygowałaś mnie i musiałem się przywitać. Miło mi jestem Andrzej.
To bardzo miło że na starcie złożyłeś taką deklaracje i uświadomiłeś jej, że nie zmartwisz się jak ona Cię oleje. Tylko po co ???
Miło mi, jestem XXX. Interesujesz się fotografią ?
minimalnie jest zainteresowana…
Andrzej: Tak interesuje się lecz na razie tylko amatorsko…
Po twoich fotkach zgaduje że ty też, zgadza się ?
Powiedzmy, że ja staję po drugiej stronie obiektywu.
Andrzej: Zajmujesz się tym zawodowo, czy jest to twoje hobby ?
I tu zaczyna się to co ciągnie się przez całą tą rozmowę, wywiad z dziewczyną. Nudy, emocjonalne flaki z olejem. Z pozoru to zwykla inteligentna rozmowa i … nieprowadząca w 97% do nikąd. Albo do zostania jej przyjacielem.
Jestem już na emeryturze:
Andrzej: Co nie żartuj, przecież masz dopiero 24 lata…
Tu jest bląd który popełnia 97% facetów i 44.5 % początkujących PUA. Próbują zapewniać dziewczynę, że jest fajna, wciąz mloda i ładna. I że da sobie radę w życiu. NIE RÓB TEGO, nie na tym etapie.
Ja bym powiedział „Ty staruszko :) to pewnie nie masz pieniedzy, a już chcialem się z Tobą ożenić i rozwieść po tygodniu zabierając Ci połowę majątku, teraz jestem minimalnie zawiedziony :( „
Klasyka. Obrzydliwa rutyna tak nielubiana przez naturalnych zwolenników Gry Naturalnej :)
Kiedyś trzeba było zacząć wykonywać poważny zawód, modelką nie jest się całe życie, a w każdym fachu liczy się doświadczenie.
Andrzej: Rozumiem, ale czy nie tęsknisz za tym, za sesjami, za flashami aparatów ?
A swoją drogą to czym się teraz zajmujesz ?
niegraj Pana współczującego, to nie ta droga… ordynarna próba stworzenia raportu z dziewczyną, KTÓRA JESZCZE NIE JEST ZAINTERESOWANA. I znowu pytanie = zasysanie wartości bez dawania niczego w zamian.
Pewnie, że tęsknię, to nie była łatwa decyzja, bo rozstałam się z tym, zanim na dobre się rozkręciłam. Jestem prawnikiem. A Ty ?
Andrzej: Ja pracuję jako informatyk a raczej jako grafik-informatyk-fotograf w jednej z podwarszawskich firm elektronicznych, to właśnie pracując tam zainteresowałem się fotografią no i tak mi zostało. Jesteś prawnikiem, to jest ciekawy a zarazem poważny zawód. Fajnie że pomagasz ludziom.
Taka tam nijaka wymiana logicznych informacji. I efekt jest taki że nawet nie odpisała, to oznacza że nie czuła w ogóle potrzeby Ci odpisania. Moja konkluzja – ona się nudzi i z nudów z Tobą rozmawia.
Andrzej: Mówisz, że tęsknisz, a czy po wybraniu zawodu prawnika nie myślałaś nigdy o tym aby jeszcze raz, jedyny raz zrobić sesję fotograficzną ale tym razem inną, inną niż wszystkie… (I nie chodzi mi tu o żadne \”dziwne\” sesje).
Taką którą Ty Sama sobie zaplanowałaś, wymyśliłaś od A do Z, taką którą nikt Ci nie będzie narzucać co masz zrobić ?
Hmm, co Ty tu knujesz, po co o tym mówisz ? dlaczego wchodzisz w jej świat na samym początku ???
Oczywiście, że myślałam, Jeszcze czasami coś robię, współpracuję z fotografami, nie mogą to być sesje komercyjne, ale pewnie, mam jeszcze kilka pomysłów, które chciałabym w życiu zrealizować.
Ok, rozumiałbym jeszcze gdyby to była próba wejścia w hipnotyczne techniki i chciałbyś tu się dokopać do jej wartości, które móglbyś zwrócić jej odpowiednio wzbogacone, ale … Ty tego nierobisz więc zakładam, że NIE WIESZ CO ROBISZ.
Andrzej: Rozumiem, że ze względu na Twój zawód…
Wyjawisz mi co to za pomysły ?
Może z nich skorzystam
znowu wielka otchlań zasysająca drugą osobę…
Pisałam do Ciebie, ale chyba nie dostaleś mojej wiadomości bo zawiesił mi się komputer przed wysłaniem. A więc mam mnóstwo pomysłów ciężko wszystkie wymieniać. Sesja w stylu Marii Antoniny, Marylin Monroe-w wersji unowocześnionej, niegrzecznej, Baby Doll ala Alicja w Krainie Czarów lub niedobra Alicja- kobieta-dziewczynka z krwią na ustach mordująca nożem pluszowego królika Roxanne-upadła kokota w gorsecie pończochach z rozmazaną szminką. Sesja nad morzem, w piasku…
Andrzej: Masz rację nie dostałem Twojej wiadomości.
Swoją drogą masz interesujące pomysły, podoba mi się ten z kobietą-dziewczynką mordującą pluszowego króliczka – mam kilka pomysłów ale nie wpadłbym na ten.
Chciałbym go kiedyś zrealizować… a po co pisać że nie wpadłbyś na takie pomysły ? i poco się tak ekscytujesz jej pomysłami na fotki, ona Cię interesuje czy jej pomysły na fotki ? na łączenie się na poziomie marzeń i pragnień będzie czas potem. Jezeli dalej będzie zainteresowana i sprawdzisz czy ona interesuje Cię bardziej niz powierzchownie. Nie wzbudzisz jej początkowego zainteresowania Tobą zachwytem nad jej westchnieniami na temat nie zrelizowanych fantazji fotograficznych z okresu młodości, gdy zapewne miała pstro w głowie. Ona chce faceta z krwi i kości, a nie mdłego romantyka. Na romantyzm będzie czas później.
Andrzej: Pozostałe Twoje pomysły też są fajne: Sesja nad morzem – piasek, fale; Merylin Monroe, Roxanne…
Możesz coś więcej powiedzieć o sesji w stylu Merylin Monroe w wersji unowocześnionej ? Jaki Masz pomysł na nią ?
Dzień bez wazeliny to dzień stracony … ech. Tak Cię interesują jej sesje MM ??? A gdyby była brzydką grubą kobietą też byś był taki zachwycony jej wizjami ?
Marylin wszędzie była bardzo zmysłowa, kokietowała. Miała swój jeden uśmiech, jedną sexy minę. Ja bym modelkę wystylizowała na jej wierną kopię-blond peruka, czerwone usta, ale może zamiast tej białej sukienki ze słomianego wdowca dałabym wściekle różową i niebieskie szpilki ? I dmuchawę pod nią. Może jakieś pończochy i pas. Może dałabym jej jakiś rockowy gadżet. Poszłabym dalej. Marylin w wersji erotycznej. Liżąca rurę do striptizu.
bla, bla, bla przerwij jej to bo zkończysz jako jej gej-kolega.
Andrzej: Bardzo dobre. Muszę Twój pomysł XXX przemyśleć na spokojnie jutro w pracy. Dziś jest już trochę późno.
Pozdrawiam.
I oto efekt, nawet Ci nie odpisała… Nie masz żadnej wartości w jej oczach.
Andrzej: Ja bym sesję stylizowaną na Marylin Monroe podzielił na dwie części...
W Pierwszej sesji, modelkę wystylizował bym na wierną oryginałowi kopię – blond peruka, usta i paznokcie pomalowane gorącą, przenikającą czerwienią – znaki rozpoznawcze Marilyn. Zdjęcia w stylu ping-up girl z lat 50… Modelka leżąca w białej sukience bądź bieliźnie, na satynowej, białej jak śnieg pościeli. Skupił bym się tu na zmysłowości i pięknie.
Może włączył bym do tego jakieś dodatki, np. śniadanie oraz butelka z mlekiem podane z srebrnej tacy ?
Sesja czarno biała.
Natomiast druga sesja oczywiście ta sama stylizacja i modelka…
Lecz w w tym wypadku suknię zamienił bym na bardziej ostrzejszą tak jak napisałaś \”wściekle różową\” i może \”niebieskie szpilki\” – czemu nie. Dałbym jeszcze kilka innych (nie za dużo!) dodatków, ostrych, erotycznych dodatków. Miejsce zdjęć mroczna ponura knajpa z rurą do striptizu:] Co najważniejsze do tej sesji włączył bym żądnych sexu, zdesperowanych facetów machających forsą, którzy by przepychali się nawzajem aby dotknąć i być bliżej Marylin. Modelce dałbym skórzany bicz, a co by z nim zrobiła to już zależało by od niej.
Sesja bardzo kolorowa, mroczna.
Na sam koniec zestawiłbym obie sesje a zdjęcia z nich wymieszał…
To by był taki krótki opis, wymagający jeszcze naniesienia kilku poprawek.
Ale w głowie cały czas Krąży mi sesja z króliczkiem i dziewczynką z nożem…
Jak ci się podoba ?
A ty ciągle swoje… ja bym napisał „Ty mały niegrzeczny zboczuchu, cały się zaczerwieniłem jak to sobie wyobraziłem, czy ty napewno jesteś pełnoletnia ?? :) ” raczej ten klimat … Tak, podoba mi się. Związek z Marylin musi być jednak silny, aby wiadomo było o co chodzi. Więc jeżeli sukienka wściekle różowa-to dmuchawa ze słomianego wdowca.
Jeśli rura - to w białej sukience z klasycznym lookiem ale niegrzeczną miną i pozą. Bardziej perwersyjne.
Dziewczynka mordująca króliczka może zaciskać zęby na lizaku:
Andrzej: Właśnie o to mi chodziło, wybrał bym wersję bardziej perwersyjną – wtedy przedstawione zostały by dwa charaktery a i związek byłby silniejszy.
No a sesja z króliczkiem… Muszę Ci powiedzieć, że masz wyobraźnię, podoba mi się.
Jeszcze tylko kilka szczegółów ( liczę że mi pomożesz ) oraz modelka i można zaczynać sesję…
A swoją drogą jak to się stało że zaczęłaś interesować się fotografią ?
Do bani ta rozmowa jeśli chodzi o uwodzicielską wibrację. Myślisz, że ta panna Ci pomoże ?
Jesteś jak jeden z szarej masy kolesi próbujący się tak przypodobać kobiecie, że ona z litości pójdzie z Tobą do łóżka. Nic z tego. W mojej głowie pojawia się tylko obraz silnego hydraulika, który ma gdzieś jej wynurzenia, silnie ją pochwyci i przeleci, a potem zostawi. Ona będzie narzekać jak ją potraktował, ale w głębi siebie będzie tym uszczęśliwiona. I będzie wzdychać „Co za męski facet… taki facet to prawdziwy facet… o ja biedna… dlaczego nudzą mnie tacy mili faceci, a kręcą Ci dranie ??? taki już mój los …. bla bla bla „
Ja nie umiem robić zdjęć, jedynie pozowałam. Zaczęło się od tego, że dostałam propozycję pracy dla jednej agencji, potem wybory miss i tak zaczęło się rozkręcać… Co do króliczka. Króliczek musi być duży, najlepiej taki w charakterze zabawki z okresu naszych rodziców-troszkę powyciągany z trocinami w środku.
Modelka-duże dziecko, sztuczne rzęsy, mogą być 2 kucyki, krótka sukieneczka z bufkami, szpilki-różowe, czerwone. Białe skarpetki. To samo dziecko można od razu wykorzystać do sesji w stylu Lolity-zmysłowa, seksownie liże lizaka.
bla bla bla, nie mogę tego słuchać wogóle… bo do nikąd Cię to nie prowadzi, SAMYMI pytaniami i słuchaniem jej nie sprawisz, że ona Cię nagle zapragnie…
Andrzej: Źle się wyraziłem, chodziło mi o pozowanie…
Co do króliczka to ciężko będzie takiego zdobyć.
A rodzice, jeżeli jeszcze takiego mają to raczej nie pożyczą – bo jak się dowiedzą co z nim się stanie to mogą być w lekkim szoku.
Sesje (króliczek, Lolita) są w miarę łatwa do aranżacji, mogą być wykonane nawet w domu…
A właśnie co do aranżacji sceny, jak Ty sobie ją wyobrażasz ?
Ma to się dziać w pokoju dziecięcym czy może na łóżku, a może masz jeszcze inny pomysł…
tego też już nie mogę sluchać…
Pozuję od 16 roku życia czyli już 8 lat. Myślę, że takich zabawek można poszukać w marketach, Nicci. Sesje można zrobić wszędzie. Może to być pokój dziecięcy, może być mroczny opuszczony budynek, strych. Lolitę moźna dodtkowo umieścić w samochodzie, w filmie w większości w nim jedździła.
Andrzej: 8 Lat… Nie dziwię się że ciężko było Ci z tego zrezygnować i wybrać inny zawód, A swoją drogą jak się z tym czułaś gdy wchodziłaś na scenę przed publiczność, bądź miałaś bardzo ważną sesję gdzie wiedziałaś że każdy będzie patrzył na Ciebie ? Bo ludzie na przykład mają taki strach przed wystąpieniami publicznymi… Znowu ta naiwna próba wkręcenia jej w stan emocji z przeszłości. Jeżeli idziesz tą drogą, to zapamiętaj że takie wkręcanie stanu nie działa, gdy nie jesteś autorytetem w jej głowie.
Moje podejście najlepiej ilustrują pierwsze wybory miss. Miałam 16 lat, miałam styl hip hopowy, nosiłam sportowe buty i szerokie spodnie. Dostałam się do finału i musiałam kupić pierwsze w życiu szpilki i nauczyć się w nich chodzić. Organizatorzy nie wierzyli, że coś ze mnie będzie, a kiedy wyszłam na scenę nikt mnie nie poznał. Byłam wyluzowana, uśmiechnięta, na scenie czułam się jak ryba w wodzie. Muzyka i publiczność dodawały mi siły. Podobnie jest z pokazami mody. Kocham te momenty kiedy idę na wybiegu… Jeśli chodzi o sesje to też się nie stresuję, jestem otwarta na pomysły z jednym wyjątkiem. Nigdy nie zgodziłam się na sesję rozbieraną. Zbyt poważny zawód wykonuję, żeby pozostawiać po sobie taki ślad. A miałam nieraz seję, gdzie był tłum gapiów. Na przykład kiedy była temperatura 12 stopni a ja w sukience z gołymi plecami pozowałam pod zamkiem królewskim. ALbo pod jednostką wojskową, gdzie wszystcy żołnierze się patrzyli i komentowali. Nie wzrusza mnie to.
Andrzej: Gdy tak piszesz przypomina mi się gdy Ja pierwszy raz robiłem za fotografa na większej uroczystości, był to ślub brata – dowiedziałem się o tym, że będę robił zdjęcia na 12 godzin przed ślubem, bo fotograf który miał robić zdjęcia po prostu nawalił. Na początku byłem w lekkim stresie, nie dość że nigdy wcześniej nie robiłem zdjęć w tym stylu to jeszcze wiedziałem, że jak coś źle pójdzie to tego nie będę mógł powtórzyć. Było tak do czasu gdy nie zrobiłem pierwszego zdjęcia, wtedy wszystko minęło, a ja z każdym kolejnym zdjęciem byłem coraz bardziej szczęśliwy, rozluźniony. Czułem się jak ryba w wodzie. Robienie zdjęć sprawiało mi satysfakcję. I tak zostało do tej pory.
Przypomniała mi się jeszcze jak kiedyś jako nowy pracownik musiałem zaśpiewać z podkładem profesjonalnym przed wszystkimi pracownikami z firmy…
Ale tą historię to opowiem Ci innym razem.
Przynajmniej zacząłeś wreszcie coś mówić o sobie…
No tak, to się po prostu nazywa pasja…
Andrzej: Eeee tam po prostu lubię to robić.
A Ty czym się jeszcze interesujesz ?
Po co się tutaj umniejszasz ??? Dewaluacje sobie robisz TYLKO wtedy, gdy kobieta widzi w Tobie ZBYT wysoką wartość. I znowu zamiast mówić historie DHV lub inne techniki atrakcyjności ty zadajesz jej pytania… to źle wrózy.
Wychodząc z pracy nieraz o 24 nie bardzo jest czas na nie wiem jakie pasje. Lubię podróżować, tańczyć, czasami w weekend wsiadam w pociąg i jadę na drugi koniec Polski na imprezę lub koncert. Czytam, w szczególności o statusie kobiet w religii muzułmańskiej.
Andrzej: Dużo czasu poświęcasz pracy…
Jeżeli lubisz tańczyć to powinnaś spróbować pojeździć na łyżwach, może przesadzam ale taniec jest taką odskocznią od dnia codziennego. Gdy tańczysz czujesz się wolny. Podobnie jest z jazdą na łyżwach tylko doznania są dwa razy mocniejsze
Fajnie że lubisz podróżować, ale z tymi wyjazdami na drugi koniec Polski – tego bym się po tobie nie spodziewał pewnie gdy byłaś modelką to dużo podróżowałaś ?
Zgadza się, aczkolwiek, kiedy zaczęłam poważniejszy modeling-czyli mocną współpracę z agencjami warszawskimi, to niedługo musiałam skończyć ten etap w życiu na rzecz kariery prawniczej…
Cały czas Twój zachwyt jej osobą, a GDZIE JAKIEKOLWIEK JEJ PYTANIE O CIEBIE ????
Jeżeli ona się nie pyta o Ciebie, nie testuje = NIE JEST WOGÓLE Tobą zainteresowana.
Andrzej: A dokładniej to czym się teraz zajmujesz, jaką aplikację wybrałaś ?
Aplikacja adwokacka, pracuję w jednym z Ministerstw. A Ty ?
Andrzej: Ja pracuje w firmie, która importuje i dystrybuuje (głównie swoje marki) urządzenia i części elektroniczne. Dużo Ci jeszcze zostało do ukończenia aplikacji ?
Tu wreszcie mogłeś rozwinąć skrzydła i opowiedzieć interesująca historię o sobie lub przekazać swoje atrakcyjne cechy, ale zawracasz z właściwego kierunku i wchodzisz znowu na tory prowadzące do jej świata…
ZAPAMIĘTAJ NA ZAWSZE !!!
Żeby uwieść kobietę powinieneś być ZARÓWNO zainteresowany nią jak i INTERESUJACY.
Jestem dopiero na pierwszym roku, więc jeszcze trochę Ale chciałabym zacząć jeszcze jedną-legislacyjną. Andrzej: To z tego co się orientuję to zostało Ci 2,5 roku, a potem egzamin, Zobaczysz szybko zleci Z tego co mi znajomy opowiadał to w tym zawodzie jest bardzo ciężko, pracuje się nieraz od 9:00 do 24:00. Nie ma czasu na życie prywatne, hobby, rodzinę. A Ty chcesz jeszcze zacząć jeszcze jedną aplikację.
Jestem pod wrażeniem, jak sobie z tym radzisz ?
Ojej, Pan Pocieszyciel w akcji = uslyszysz niedlugo „świetnie mi się z Tobą rozmawia, napewno kiedys sobie kogoś znajdziesz…”Tak dokładnie jest, już teraz nieraz wychodzę z pracy w nocy i jeszcze pracuję w domu… Jak sobie radzę, mam na pewno mniej czasu na przyjemności niż inni, ale staram się mieć jakieś życie osobiste, jeśli mogę to wyjeżdżam na weekendy, wychodzę na imprezy, staram się to jakoś godzić. Nie mam nikogo, więc jest mi łatwiej, bo rzeczywiście nie mogłabym poświęcać chłopakow tyle czasu, ile by chciał…
Pracocholiczka, ja bym ją jeszcze bardziej unieszczęśliwial i powiedzialbym jej to teraz :) powiedziałbym jej że przeze mnie straciłaby każdą pracę, bo bym jej z łóżka nie wypuszczał… Andrzej: Masz rację, gdy się nie ma nikogo to jest łatwiej. Ale z drugiej strony czy nie uważasz, że gdy się ma osobę bliską sercu i gdy komuś bardzo zależy na Tobie, jest w stanie to zrozumieć, że nie możesz poświęcać mu tyle czasu ile by chciał. A Ty wiesz że masz w życiu podporę w kimś kto Cię wesprze w ciężkich chwilach, w których to masz już wszystkiego dosyć. Jak również w tych radosnych będzie się cieszył razem z tobą. Czy nie jest tak ?
Logiczna argumentacja ? To nie dziala…
Nie no oczywiście, że tak jest, gdybym spotkała odpowiednią osobę, która żyłaby w podobnym tempie co ja i rozumiała mój tryb życia, to oczywiście. Ale jestem po kilku nieudanych związkach, które zakończyły się w dość przykry sposób i moja praca nie miała tu nic do tego. Bycie singlem też ma swoje zdecydowane plusy, mieszkam sama, jestem niezależna, nie muszę się ograniczać i mogę szaleć do woli. Jeśli spotkam kogoś odpowiedniego to się przestawię, ale poki co, bogatsza o doświadczenia, wysoko ustawiłam poprzeczkę. Andrzej: Myślę że każdemu, niestety jest dane doświadczyć tego w życiu, wiem to też po sobie. Ale nie ma co roztrząsać przeszłości liczy się przyszłość i teraźniejszość, a ona tylko od nas zależy jak będzie wyglądać….
Mam nadzieję, że Cię nie uraziłem ostatnim mailem ?
Polubiłem Cię.
Jak to się stało że wybrałaś taki zawód a nie inny ?
Tu jest duży problem.
DLV – próby nawiązania raportu bez atrakcyjności.
DLV – pytasz się czy ją nie uraziłeś ? taki miły i grzeczny chłopczyk ? Pewnie baranie, że ją uraziłeś !!! Uraziłeś ją traktując ją tak jak wszyscy NUDNI faceci.
DLV- „Polubiłem Cię” ????
Czym sobie zasłużyła na to stwierdzenie zainteresowania ??? Za co ją polubiłeś, (jeśli już to trzeba to było napisać)? Jest modelką (widziałem fotki) a szczególnie takim kobietom nie można pokazywać zainteresowania ZA NIC, a właściwie za ich wygląd. Bo całe życie dostaję zainteresowanie od różnych facetów i jest na to znieczulona.
Jesteś w tym momencie jednym z wielu…
Jestem humanistką, zawsze lubiłam długie debaty merytoryczne na argumenty, zawsze chciałam pomagać ludziom i do tego zawsze interesowałam się polityką. W związku z powyższym - to jedyny zawód jaki mogłam wybrać.
Andzej: A czy jesteś szczęśliwa, cieszy Cię wykonywany zawód ?
A swoją drogą napisałaś, że mężczyzna potrzebuje tylko seksu i jedzenia, czy według Ciebie mężczyzna to tylko wielka parówka z dwoma nogami ?
Cały czas rozmowa jest o niej, dlaczego nic o sobie nie mówisz, jedyne co teraz KONIECZNIE powinieneś mówić tę historię o Tobie, negi, droczenie się z nią, zgadywanki, ustawianie pomału ramy ognia, robienia technik intrygowania kobiet. Tu nie ma nic z tego.
Mój opis to satyra na obie płcie i nie można traktować go dosłownie. Ale każdy żart, żeby bawić, musi być trochę prawdziwy. Wiesz co praca daje mi satysfakcję, ale czuję, że męczy i wypala. Np. teraz. Siedzę w pracy i prędko stąd nie wyjdę a właśnie odbywają się urodziny mojej przyjaciółki. Może uda mi się na nie wpaść koło północy, ale ile na nich posiedzę, jeśli jutro o 7:00 muszę być w pracy i to przygotowana….
Andrzej: To nie dobrze ale chyba należy Ci się jakiś dłuższy urlop ? Czy tak przez tą całą aplikację będziesz pracowała bez przerwy ? Wiesz co chciałabym pojechać na 2 tygodnie za granicę ale nie mam z kim. Wszystkie koleżanki albo mają chłopaków i jadą z nimi, albo nie mają pieniędzy albo urlopu albo jednego i drugiego.
Andrzej: Można jeszcze samemu pojechać, chociaż to jest głupie rozwiązanie Ja z niego bym nie skorzystała, bo gdy pomyślę że miałbym zwiedzać, odpoczywać samemu to odechciewa się mi, a poza tym to jest nudno tak samemu, najlepiej we dwójkę.
A gdzie byś Ty chciała wyjechać ?
j.w.
Myślałam o jakiejś wyspie greckiej lub hiszpańskiej. A: Brat był na wyspie Lanzarote – jest to jedna z 7 głównych wchodzących w skład archipelagu Wysp Kanaryjskich. Bardzo sobie ją chwalił.
Chociaż w Grecji jest więcej do zwiedzania, a ja lubię zwiedzać czy Ty także ? Uwielbiam tańczyć, lubię i zwiedzać i plażować, więc zawsze staram się głównie odpocząć na plaży, ale też coś zobaczyć. A: W ciągu 2-tygodniowego urlopu można i odpocząć i sporo pozwiedzać Mówisz, że uwielbiasz tańczyć, coś konkretnego może, czy tak ogólnie wszystko ?
A swoją drogą, czy u Ciebie, wczoraj też tak padało jak u mnie ? bla bla bla … j.w. To droga do nikąd. Tak, w środku tej ulewy wrcałam piszo z zakupami. Myślalam, że nie dojdę, wpadałam w kałuże wielkości jezior gubiąc klapki, obładowana torbami, parasol wyginał mi się w każdą stronę.
Lubię tańczyć przy muzyce klubowej, kiedyś tańczyłam w formacji hip hop i funky. A: Ja miałem więcej szczęścia bo udało mi się już wrócić z pracy do domu.
Wnioskując po twojej wypowiedzi, to chyba nie przepadasz za deszczową pogodą ? Oj nie, jestem typem ciepłolubnym, dla mnie lato mogłoby być cały rok. Powinnam urodzić się na DominikanieA: A chciała byś ? Gdybyś mogła wybrać, gdzie masz się urodzić wybrała byś Dominikanę ?
Sam nie przepadam za zimnem lecz nie mógłbym zrezygnować z zimy – białego szaleństwa, polskiej złotej jesieni – nie tej szarej, wiosny, na rzecz ciągłego lataA wiesz, że bym chciała ? Mieszkać nad oceanem, codziennie móc oglądać rafy koralowe, niczym się nie przejmować. Tam insczej płynie życie, powoli, spokojnie, tam nie ma betonu i wieżowców, bo domy mogą sięgać tylko wysokości palmy królewskiej. To jest inne szczęście niż tutaj - pogoń za sukesem, pieniędzmi, kosztem własnego zdrowia. A jak przychodzą wakacje jedzie się na uzbierany urlop, wydaje się większą część swojej pensji, po czym siedzi się w hotelu bo leje. A zimą -20 stopni, nie wiesz ile par spodni na siebie włożyć żeby jakoś przejść z domu do pracy. A: Wiedziałaś, że większość tam mieszkających ludzi żyje w skrajnej nędzy. W domach krytych strzechą lub liśćmi bananowców na przestrzeni kilku m2 mieszkają całe rodziny. Prawda, że tam inaczej płynie czas, że Dominikańczycy żyją na swój sposób i nie przeszkadza im zbytnio bieda…
Wcześniej napisałaś mi, że bycie prawnikiem to jedyny zawód jaki mogłas wybrać, dlatego że pomaganie ludziom sprawia ci satysfakcję. Teraz wyobraź sobie że żyjesz na Dominikanie, utrzymujesz się z pracy na plantacji trzciny cukrowej, bananowców, bądź produkcji rumu, i nie stać cię na spełnienie własnych marzeń o byciu prawnikiem…
Piękne plaże, muzyka tanieć, turystyka to tylko jedna strona medalu…
Już się łudziłem, że może wyjdzie z tego jakiś zabawny scenarisz, ale się zawiodlem… i walec parowy gnębiący mężczyzn nieumiejących budzić kobiecych emocji już wkrótce Cię rozjedzie…
Ja z moim charakterem nie mogłabym żyć w biedzie, pracując przy wycinaniu trzciny. Tam bardzo łatwo rozkręcić biznes tylko trzeba mieć pomysł. Oni nie mają pojęcia o połowie rzeczy dostępnych reszcie świata. Sprowadzając tanie rzeczy z Chin można by zarobić. Dam Ci prosty przykład. Wszystkie Dominikanki mają kręcone włosy. A robią wszystko, żeby mieć proste. Więc całymi dniami zawijają te włosy na wielkie wałki i chodzą tak cały dzień, zeby wieczorem wyglądać ładnie. Nie wiedzą o istnieniu prostownicy. I teraz sprowadzić najtańsze chińskie prostownice, przecież każda kobieta by sobie taką kupiła. Podobnie z innymi sprzętami.
Ziemia tam jest śmiesznie tania, widziałam piękne tereny półwyspu Samana do kupienia po kilkanaście dolarów za metr. Najłatwiej tam życ z turystyki. Hotele to żyła złota. Ale niekoniecznie trzeba iść tam aż tak szeroko. Np. Polacy mieli świetny pomysł, w Punta Cana są jedynym biurem organizującym wycieczki z polskim przewodnikiem. Ponieważ większosc Polaków jeździ z Niemiec bo jest o połowe taniej, szukają polskich przewodników. Sezon trwa cały rok, a oni robią kilka wycieczek dziennie po 100-300 dolarów od osoby.
oho, Pani bizneswoman i jej fascynujące pomysły na dorobienie się. Dlaczego sama nie zacznie ?
A: Jeżeli ma się pomysł to wszędzie można rozkręcić interes…
Wiesz co bym teraz zrobił, jak bym był z tobą i rozmawiał twarzą w twarz ?
Użył bym argumentu siły i przemocy domowej i zaczął bym, bić się z Tobą na poduszki …
A wiesz dlaczego ? Nie wiem. Bo Jesteś kobietą, która próbuje górować intelektualnie w naszej relacji, i Ci się to udaje.
Ooo czyżby wreszcie coś się zaczęło dziać ???? Nie, „I ci się to udaje ” po co ????
No tak kobiety używają siły argumentu, a mężczyźni argumentu siły.A: Możliwe, ale tylko gdy będziesz mnie o to prosić…
A na serio, to tak jak by powiedzieć, że np. wszystkie kobiety lecą na pieniądze, a faceci nigdy nie są wierni…niestety Pan Inteligentny i Wytworny zrobil falstart :( Powiedziałam to żartobliwie, nigdy nie uogólniam i nie dzielę na płci.A: Źle odczytałem Twoja wypowiedź…
Postawisz mi kawę, ewentualnie samo sobie postawie i będzie po sprawie. Kiedyś wspomniałaś, że lubisz tańczyć, co lubisz najbardziej w tańcu ?
Co ??? o co chodzi z tą kawą ???
Emocje. Wyrażanie siebie. Zmysłowość. Erotyzm. A: A gdybyś znała tylko jeden rodzaj tańca – taniec towarzyski, co byś wolała ? Sambę, Walc, Lambadę, Tango, może inny ?
Jaki taniec najbardziej odzwierciedlałby Ciebie, twój charakter ? A po co Ci to wiedzieć już teraz ? znowu próby rapportu na siłę !!!
Rumba To partnerka ją tworzy swoją seksualnością. A: W rumbie używając wszystkich swoich wdzięków i zmysłowość partnerka uwodzi mężczyznę.
Czy Ty, uwiodła byś mężczyznę ?
Umiesz tańczyć rumbę? Chyba się nie obraziłaś na mnie ?
??? po co zadajesz to pytanie ???
A swoją drogą, Wspominałaś kiedyś, że lubisz jeździć na koncerty i imprezy. Może byłaś w ten weekend w Krakowie na Coce Live Music Festival ?
Nie byłam. Miałam tydzień urlopu, więc byłam nad morzem i na Mazurach.
A: A to, w takim razie nie ważne.
Pogoda dopisała ? Jak się czujesz po urlopie, wypoczęłaś ?
Pogoda mogła być ciut lepsza niestety, ale to właśnie moje szczęście, tylko wróciłam do pracy to jest piękne słońce.
A: Pewnie czujesz się lekko rozczarowana tym wszystkim ?
No tak, szkoda mi tego lipca, który był przepiękny a ja nie mogłam wziąć urlopu. Szkoda mi, że nie wyjechałam na 2 tygodnie gdzieś za granicę, ale to przez moich znajomych, którzy nie potrafią gospodarować pieniędzmi i dniami urlopowymi. Tak więc mogło być lepiej.
A jak u Ciebie urop ?
Mój urlop się jeszcze nie zaczął (nie licząc dwu dniowego firmowego wyjazdu do Mikołajek) i raczej nie zacznie. Może gdzieś jeszcze wyskoczę na kilka dni. Ale raczej poświecę go na napisanie pracy mgr…
A:Swoją drogą to, teraz miałem jechać ze znajomymi do Krakowa na kilka dni, ale zrezygnowałem, gdy dowiedziałem się że, Darek \”Śmigiel\” Grzymkiewicz będzie miał warsztaty fotografii studyjnej.
Z jednej strony, jestem zadowolony, że byłem na tych warsztatach, lecz z drugiej strony chciałbym jeszcze wybrać się z kimś na kilka dni odpocząć. Jednak będzie to trudne, bo większość już ma wykorzystany urlop.
Nie rozmawiajmy juz o urlopach, było, minęło:
Ostatnio widziałem program o kobietach i mężczyznach, dwóch ekspertów sprzeczało się tam, kto więcej kłamie kobiety czy faceci.
Wiem, że nie lubisz uogólniasz, ale jak myślisz kto więcej kłamie ?
ech… stary opener :) Myślę, że mężczyźni jeśli chodzi o ukrywanie pewnych rzeczy w związku. Mężczyznom dużo łatwiej przychodzi ukrywanie zdrady bo nie uważają, że to jest coś złego. A: A wiesz dlaczego, tak łatwo przychodzi ukrywanie zdrady mężczyznom ? Bo cały czas myślimy głupimi stereotypami, Większość facetów myśli, że to nic złego, że to nie jest jego winna, że chciał się sprawdzić, że winna jest \”ta trzecia\” bo go to ona uwiodła, że żona nie starała się, itp. Gdy natomiast kobieta zdradzi, zawsze jest ona winna…
Ale kobietą też łatwo przychodzi oszukiwanie. Prosty przykład: kłamią że ich partner jest najlepszym kochankiem, że wszystko co robi jest wspaniałe, udają orgazm.
Powiedz dlaczego tak jest ?
O mój Boże !! Tragedia !!! ze zwyklego otwieracza rodzi nam się w bólach dyskusja na logicznym poziomie. A ty ciągniesz ją na siłę jeszcze dalej, to jest bolesne.
Ja bym powiedział: „To prawda !!! faceci klamią najczęściej, ja to robię notorycznie kobietom… klamię im że miałem orgazm, gdy go nie miałem i wiesz co ? Czują się wtedy bardzo docenione. Myślę ze to mój mały wkład w dobro na świecie :)”
Żeby nie robić przykrości drugiej stronie. Kobiety mają cały czas przekonanie, że mają w życiu sprawiać, aby mężczyzna czuł się dobrze. Ja mam świadomość jakim czulym punktem dla każdego mężczyzny jest to, czy sprawdza się w łóżku. I nie umiałabym powiedzieć wprost, że coś robi fatalnie, raczej bardzo okrężną drogą coś bym mu sugerowała, pokazywała żeby nie urazić jego ego. A mówienie koleżankom jaki jest świetny ? Lubimy kiedy koleżanki podziwiają naszą nową sukienkę i tak samo lubimy słyszeć, że mamy wspaniałego chłopaka.
A: Zgodzę się z tym każdy lubi słyszeć że ma wspaniałego chłopaka, wspaniałą dziewczynę.
Ale czy nie lepiej było by powiedzieć prawdę, jaka by ona nie była ? Chyba lepiej jest budować związek na prawdzie, szczerości i zaufaniu niż na kłamstwie ? Gdyby mi kobieta powiedziała że jestem słaby w łóżko, zrobiłbym wszytko by to zmienić, a nie obrażał się. Uznałbym to za wyzwanie. Z mojej strony kobieta nie możne być niezadowolona. Nie ma nic lepszego jak ona jest szczęśliwa, wtedy i ja jestem szczęśliwy.
Jakby koleżanki zareagowały, gdybyś im powiedziała, że twój chłopak jest słaby, ale robi wszystko aby to zmienić, i ostatnim razem udało mu się to, czułaś się naprawdę, ale to naprawdę szczęśliwa… Po co ta gadka ??? ja już nie mogę po tym „Niema nic lepszego jak ona jest szczęśliwa…” wymiękłem. Ty byś chciał nawet jej pupkę podcierać złotym papierem toaletowym…
A: Chyba nie wystraszyłaś się tym ostatnim przykładem ? Jakie według Ciebie, widzisz różnice między kobietami i mężczyznami ? Widzę bardzo wiele, musisz zawęzić mi poleA: W sferze uczuć, emocji i wyrażania czułości ?
Nigdy nie można generalizować, ale wydaje mi się, że częściej mężczyźni mają z tym problem. Wstydzą się okazywania uczuć, uważają, że jest to mało męskie.
A: A jak to jest u kobiet ? Czy Ty, nie wstydziła byś się okazać swoje uczucia chłopakowi w miejscu publicznym ?
Nie wstydzę się, ale oczywiście w granicach. Oscentacyjnie obściskująca się para nie wygląda zbyt smacznie, więc okazywanie uczuć tak, ale z wyczuciem.
A: Czyli nie miałabyś nic przeciwko temu, aby partner przeniósł Cię na rękach przez wielką kałużę wody w miejscu publicznym ?
Potrafisz jasno wyrażać swoje uczucia ?
Na to bym liczyła !
Widać czego chcę :) i nie jest to facecik dyskutujący z nią intelektulanie w tym momencie. A: Wiesz co, nie przepadam za pisaniem maili, wolę rozmawiać na żywo. Spotkajmy się i porozmawiajmy jak dorośli ludzie.
i GAME OVER sam się dziwię, że dopiero teraz…
Ok, reasumując cała rozmowa jest o niej, nierobisz nic żeby ją sobą zaciekawić, a co gorsza nie robisz nic, żeby pobudzić jej emocje.
Notorycznie wchodzisz w jej świat, mało tego ekscytujesz się tym. Na to byłby czas w fazie komfortu lub po seksie.
Rozmowa jest po prostu nudna. I najprawdopodobniej ona pomyślała, że jesteś nudnym facetem. Kropka. Świat jest taki jaki jest.
Czytając tą rozmowę kobieta powie Ci ” no sam widzisz, nie zaiskrzyło, nie było chemii” ja Ci powiem „nie robiłeś tego co potrzeba, a co mogłeś gdybyś wiedział jak”
Czy kobiety lubią takie rozmowy ? być moze czasem tak…
Czy kobiety emocjonują się mężczyzną podczas takiej rozmowy ? Najczęściej nie (mimo że nie jest głupia, debilna i niska).