Czy seks z 10 facetami to dla kobiety dużo czy mało ?
Dziś zaczniemy od tego… Jak myślisz: Czy Twoja dziewczyna była wcześniej szmatą ?
Na wstępie powiem, że lubię zwariowane laski, bo są super w łóżku. Takie co mi mówią, że kochają seks, a nawet się same przy mnie masturbują. Takie, które są seksualnie pewne siebie, i jak mnie pytają co w nich lubię, to mówię, że lubię jak dziewczyna jest „małą napaloną, dziką suczką, która myśli tylko o jednym”, a wersji bardziej ostrzejszej jest „małą napaloną szmatą i kurwą do ruchania, która cały dzień chodzi nakręcona na mnie i masturbuje się czekając aż do niej przyjdę” Pewnie niektórych to oburzy :-)
Zwłaszcza jednego mojego czytelnika :-)
„Już ci głupi chamie i huju mówiłem że za każdą z którą się prześpisz będziesz gwałcony przez szatanów w piekle.
Prawdziwa kobieta nie potrzebuje w ogóle sexu więc się za nie bierz. Tylko potrzebuje emocjonalnego czasem fizycznego oparcia w czym mieści się i owszem i humor i pomoc i flirt, ale jak jest nornalna i facet obok niej też, to nie pójdzie z nikim nowym do łóżka i wbij sobie to do swej zasranej małej główki albo będziesz miał z mózgu jeszcze większą jajecznicę niż masz. Życzę ci by twe zdobycze razem z tobą umarły wkrótce na raka lub hiv np. one jajników a ty mózgu Na szczęście gdy mówię o tobie normalnym, to się z ciebie śmieją„
Prawdziwie chrześcijańska miłość bliźniego :)
Ok.
Jacy faceci są dla kobiet atrakcyjni ? To pytanie każdy początkujący adept uwodzenia powtarza sobie jak mantrę. Można nad tym tematem siedzieć tydzień, a i tak się go nie zakończy :)
Dlatego uprośćmy to. Na pewno atrakcyjny dla kobiet facet nie jest małym siusiaczkiem i nieudacznikiem. Może nie jest też samcem ALFA posuwającym tabuny kobiet dookoła, ale na pewno wie co mówić i co robić, aby dziewczyny chciały go przelecieć. Wie, że kobiety lubią seks, wie jak obejść ich „społeczne opory” i dać im to czego chcą.
Ale wielu facetów nie wierzy, że kobiety lubią seks. Albo inaczej, te co lubią seks to muszą być szmatami. A definicja szmaty jest u nich szeroka. Przespała się z facetem na pierwszej randce ? Co za szmata ! Wyszła z facetem z klubu i miała przygodę ? Co z niej szanująca się szmata !
Miała 10 facetów przede mną, jak mogła ?
Ciekawi mnie czy nadal taki „komentator” byłby pewny swoich słów, gdyby wyszedł do klubu i kilka dziewczyn próbowałoby go wyciągnąć do siebie na ognisty seks :)
Ile razy ja dostałem maile lub komentarze na blogu lub YouTube np. „Te Twoje dziewczyny to szmaty/dziwki/ dziewczyny bez żadnych standardów – podrywasz panny, których ja bym nawet palcem nie dotknął, nie chciałbym mieć z takimi nigdy nic od czynienia, to takie tępe pijane bydło”, „dymałeś ponad 200 dziewczyn ? No tak to były na pewno kurwy albo łatwe puszczalskie ździry, bo która inna by poleciała na takiego debila jak ty”, „Te twoje durne teksty nie działają, żadna szanująca się dziewczyna, by na to nie poleciała !”
Nie wiem czemu, ale takich facetów strasznie musi wkurwiać fakt, że spałem z taką ilością kobiet i że zamiast miesiącami „czekać na tą jedyną” (co w praktyce oznacza czekanie aż się ślepej kurze trafi ziarno) aktywnie działam, aby mieć kobiety w życiu.
Zamiast zastanowić się, dlaczego ten głupi, łysy Adept ma laski, a ja nie mam i co powinienem zrobić, aby kobiety na mnie leciały, to o wiele łatwiej jest pokazać na jakąś seksowną dziewczynę palcem i określić ją mianem szmaty.
Tak jak walenie konia jest (niestety) dużą konkurencją w stosunku do wyjścia z domu i poznania dziewczyny. Stąd popularność filmów porno.
A może warto skupić się na sobie ? Dla wielu facetów jest to bardzo trudne, bo zakwestionowało by ich dotychczasowe podejście do kobiet i seksu.
W Polsce słyszy się jak ludzie mówią „bogaty ? aaa, to na pewno złodziej, pewnie ukradł komuś lub kogoś oszukał !”. Jest to taka sama gówniana prawda jak „Ma dużo lasek w łóżku ? Pewnie je okłamuje, albo to zwykłe puszczalskie ździry”.
Tymczasem jeśli choć trochę znasz się na uwodzeniu to wiesz, że każda kobieta ma w sobie element niegrzecznej dziewczynki i wystarczy go tylko UAKTYWNIĆ, aby ona zgodnie z tym przespała się szybko z facetem, a jeśli UAKTYWNISZ element grzecznej dziewczynki to usłyszysz od niej „ja to bym NIGDY tak nie zrobiła”. Czy ona Cię w tym momencie okłamuje ? W pewnym sensie i tak i nie. Ona zawsze jest SOBĄ :)
Tylko raz jest niegrzeczną sobą, a raz grzeczną.
Dlaczego łatwo jest wierzyć, że bogaci to złodzieje, a kobiety to szmaty ?
Otóż dlatego, że dzięki temu utrzymujemy swój pozytywny AUTO OBRAZ i nadal żyjemy w przekonaniu, że to co robimy jest właściwe. Że jesteśmy sobą itd. bla bla bla
W przeciwnym wypadku musielibyśmy zakwestionować naszą tożsamość i powiedzieć sobie wprost – „spierdoliłem, mogłem inaczej pokierować swoim życiem, mogłem włożyć trud w naukę tego „dziwnego” uwodzenia i też miałbym dużo seksu”.
Nawet teraz taki delikwent mógłby zacząć się uczyć uwodzenia, ale to kosztuje czas, energię, emocje, a ludzie lubią jak wszystko samo się za nich robi. Więc ma do wyboru: albo zaakceptować że jest cienki i musi się wziąć do działania (często na początku bolesnego) albo pójść po najmniejszej linii oporu i… zakwestionować uwodzenie.
OK, wróćmy do tematu :)
Pisałem w cz.1, że nie lubię dziewczyn, które nie lubią seksu, a w łóżku zachowują się jak manekin. Są faceci co lubią dziewice, ja nie. Kocham kobiety, które lubią trochę pokręcony seks, trójkąty, bzykać się w różnych sytuacjach, czyli wiedzą, jak się dobrze bawić.
Mi ciężko było kiedyś zaakceptować fakt, że piękne kobiety mają często kochanków, nawet jeśli wszyscy uważają je za singielki, albo nawet kobiety w związkach. Musiałem zaakceptować fakt, że bardzo wiele kobiet w związkach miało lub ma jakiegoś sekretnego kochanka. Kiedyś kupiłem też bajkę o tym, że najpiękniejsze kobiety są samotne, bo nikt do nich nie podchodzi (że niby faceci się ich boją. To ćwierć prawda, najpiękniejszych kobiet boją się tylko przeciętni faceci. Do najpiękniejszych kobiet podchodzą gangsterzy lub bogaci faceci. Bogaci, bo czują „uprawienie społeczne” do poznawania takich kobiet, gangsterzy bo mają wszystko w dupie. Każdą piękną (naprawdę piękną) kobietę ktoś gdzieś posuwa. Pora dopuścić do siebie myśl, że atrakcyjna dziewczyna ma kogoś do seksu, i zanim będzie z Tobą (lub innym facetem na stale) to ma kogoś od zaspokajania jej potrzeb.
Reasumując: Powinieneś przestać myśleć o kobietach jak o szmatach (jeśli w ogóle jeszcze tak myślisz), które puszczają się z pierwszym lepszym i zacząć czerpać szczęście z działania i inspiracji od innych ludzi sukcesu. Zamiast wkurwiać się na powodzenie innych.
Dlaczego tak wielu kolesi nie potrafi tego zaakceptować ? Według mnie dzieje się tak, ponieważ oni zwykle nie potrafią tego osiągnąć. Wydaje im się, że jeśli będą mili to dziewczyna to doceni i zrobi jej się mokro. Wkurza ich to, że ja sam mówię różne „głupie teksty”, a czasem powiem coś ostrego i wulgarnego – i dziewczyny się przy tym śmieją. To zaburza rzeczywistość wielu kolesi. Możesz powiedzieć, że nigdy byś nie potraktował w ten sposób dziewczyny (fajnie), ale prawdopodobnie nie odnosisz takich sukcesów z kobietami jakie byś chciał.
Wierzę, że ludzie, którzy obecnie jadą na mnie w internecie w komentarzach np. na blogu, zazdroszczą mi mojego życia. Sam kiedyś byłem na ich miejscu, miałem 1 kobietę na rok, generalnie dziewczyny mnie olewały i może też bym się wkurzał na takiego Adepta (gdyby wtedy był).
Tylko, że ja zawsze podchodziłem do tematu z pytaniem w głowie „Jak on to robi ? Ja też tak chcę !”, bo wierzyłem że „co jeden człowiek zrobił, to drugi może powtórzyć„. Zdanie to przeczytałem po raz pierwszy w życiu w książce „Karate” Jerzego Miłkowskiego z roku 1983 i dźwięczy mi ono w głowie do dziś, niniejszym mu za to dziękuję :)
Czy wiesz jakie miałem komentarze po zamieszczeniu moich filmików z podrywu w klubie ?
Poza pozytywnymi rzecz jasna…
Było kilka komentarzy typu: „całujesz się w klubie z pijanymi ździrami”, „Ile zapłaciłeś tym aktorkom ?”, „co to za sztuka całować się z takimi naćpanymi lachonami” itp.
Z czego to się bierze ? Dlaczego komuś TAK BARDZO przeszkadzało, że inny facet całował się z innymi kobietami ? (Nie były to jego dziewczyny).
Wg mnie wielu facetów ma problem z zaakceptowaniem faktu, że JEST TO MOŻLIWE. Jest możliwe szybkie przespanie się z kobietą. Trudno im zaakceptować, że nie będąc przystojnym i kasiastym mam wiele kobiet. To by oznaczało dla takiego kolesia – jestem małą niezdarną pizdą, mogłem mieć tyle seksu, mogłem tyle razy się całować z dziewczynami !!!.
Kiedy widzisz, że ktoś osiąga w czymś sukces to masz 2 możliwości: możesz go skrytykować i umniejszać to co on osiągnął, patrzeć z góry, doszukiwać się błędów albo możesz zainspirować się tym i samemu zacząć się tego uczyć.
A co jest wygodniejsze ? Co kosztuje mniej energii ? Krytyka. „Mam w dupie Adepta, on kłamie tym miłym dziewczynom, on ściemnia, on się na tym nie zna, ja bym tak nigdy nie zrobił jak on, co za dupek ! on nie wie czego chcą kobiety, a ja wiem, bo mi powiedziały !” I od razu można poczuć się lepiej :)
To jest niesamowite, jak wielu facetów pisze do mnie, że nie chcą uczyć się podrywu, nie chcą chodzić do klubów i poznawać jakoby głupie, płytkie kobiety, które chodzą do klubów po seks. Chcą słodkiej, miłej kobiety, a nie wyuzdanej i rozpustnej (w ich mniemaniu) imprezowiczki. Ale prawda jest taka, że każda najsłodsza kobieta ma dwie strony. A konkretnie mam na myśli, że ma ukrytą seksualną stronę. I to co jest najważniejsze to zrozumienie tego, co sprawia że ona tę seksualną stronę ukrywa. I przed jakim facetem ona ją odkrywa :)
Z różnymi kobietami mogą być różne powody dla których ona ukrywa, warto je odkryć.
Niektórzy piszą w komentarzach „Nigdy nie mógłbym być z taką dziewczyną, która pierwszej nocy uprawiała ze mną (albo z kimś innym) seks”.
Mój komentarz: Ty byś sam to zrobił, a jej żałujesz ? Nie osądzaj tego.
Ona uprawiała z tobą seks, bo prawdopodobnie byłeś najfajniejszym facetem w klubie, zrobiłeś na niej świetne wrażenie, zrobiłeś wszystko dobrze, byłeś wesołym, wyluzowanym alfa. Ona straciła głowę, a Ty nazywasz ją szmatą ?
Faceci, którzy dobrze radzą sobie z dziewczynami, po prostu działają szybko i skutecznie. I albo osiągają sukces albo nie. Wyobraź sobie jak grupa znajomych z pracy wychodzi razem do klubu i widzą jak ich koleżanka (do której nieudolnie startują od miesięcy) leci na takiego wyluzowanego, zadziornego faceta.
Nie uwierzyli by, pomyśleliby „Nie, to nie możliwe, tylko nie Asia. Ona nie jest zdzirą. Pewnie znali się już wcześniej. Asia ma dystans do facetów, wszyscy w biurze już do niej startowali. To może jakiś jej stary znajomy”. A gdybyś był w głowie Asi to byś usłyszał „Ale mnie kręci ten zadziorny koleś, ma taki błysk w oku, robi mi się mokro, hmmm mam ochotę na niego, jestem napalona i chce mi się ruchać, byle tylko te głupie ciule z pracy mi tego nie popsuli :)”
Uff, musiałem ten temat wyrzucić z siebie. Od następnego artykułu zmieniamy kurs :)
Będzie o tym jak poznawać i randkować z dziewczynami, kiedy jesteś bardzo zapracowany.