~K~g~w~ Mam 16-lat i ChOdzĘ DO Gimnazjum. ChcĘ OpiSaĆ wam MOJĄ PrZygOdĘ Z SEKSEM. Gdy TYLKO ZoBacZyŁeM Judytę PO RAZ PiErwSzY ChOdzIłA DO równoległej klasy.
— ZaWszE MIAŁEM NA NIĄ OcHotĘ, ale NiGdY NIE MIAŁEM OdWagI DO NIEJ PoDeJśĆ i ZaGaDaĆ taki JUŻ SIĘ NiEśMiAłY urodziłem.
— WięC gdy PeWnEgO dnia wredna MaŁpA Z matmy nawrzeszczała NA MNIE i KaZałA MNIE WyJśĆ Z klasy. MyŚlaŁeM ŻE SIĘ pochlastam. Gdy WySzEdŁeM CzUłeM ŻE ZnOwU będzie PrZeJebAnE, bo baba ZaRaZ ZaDzwOnI DO StArYcH i powie im o MOIM zachowaniu.
— JeDnaK gdy TYLKO ZoBacZyŁeM JĄ JAK SZŁA PO korytarzu, od RazU SERCE ZaCzĘłO bić MNIE SzYbcIeJ.
— Judyta MIAŁA OkOłO 175 cm WzRoStU, ByłA BRUNETKA Z DłUgImI WłOsAmI. JeSzCzE NiGdY NIE WiDzIaŁeM TaKieJ ŁaDnej dupy.
—— MIAŁEM OcHotĘ SIĘ NA NIĄ RzUciĆ i ZeDrZeĆ Z NIEJ UbRaNiE (była BaRdzO SEXY UbRanA MIAŁA ObCiSłE SpoDniE i ObCiSłĄ BlUzEcZkĘ) PIERSIĄTKA NIE MIAŁA ZA WiElkIcH ale MNIE SIĘ BaRdzO PoDoBałY. PoDesZłA DO MNIE i PoWiEdZiAłA:
— CzEśĆ CzEmU tu stoisz ? NIE WiEdZiaŁeM CO OdPowIeDzIeĆ bo gdy JAkaŚ DzIeWczYnA SIĘ DO MNIE OdZywAłA ZaWszE TrAcIłeM GłoS i CzErwIeNiŁeM SIĘ (ZaZdrOśCiŁeM niektórym kumplom ŻE tak FaJniE dogadują SIĘ Z DzIeWczYnAmI), ale PoStAnoWiŁeM ZaRyZyKoWaĆ. Nic baba MNIE WyWalIłA bo WyGłUpIaŁeM SIĘ Z kumplami.
— CzEmU SIĘ ZaWszE tak czerwienisz JAK MNIE widzisz ? ZaTkAłO MNIE TeRaZ WpAdŁeM. No WiEsZ, JA SIĘ JaKoŚ tak BaRdzO WSYTDZĘ DziEwCzyN. – MNIE SIĘ NIE MuSisZ WsTyDziĆ, PrZecIeŻ CiĘ NIE zjem.
— Ale JA CiĘ ByM ChĘtNiE ZJADŁ. — PrZeCedZiŁeM PrZeZ zęby. CO MóWiŁeŚ ?
—— Nic — SłYsZałaM, WIEM ZE MASZ NA MNIE OcHotĘ. – Skąd WiEsZ ? JAK ZaWszE IdĘ KoRyTarZeM TO WiDzĘ JAK SIĘ NA MNIE PaTrzYsZ JAK SIĘ ŚlInIsZ NA MÓJ widok.
— MASZ RaCjĘ MaM NA CiEbiE WiElkĄ OcHotĘ ! To ChOdŹ DO UbIkaCjI, TO SoBiE podupczysz — NIE WiEdZiaŁeM ŻE JeSteŚ ŁaTwA - Bo NIE JeSteM, ale ty MNIE SIĘ też BaRdzO PoDobAsZ.
—— To SuPeR ChOdŹmY PoSzLiŚmY DO DaMskIeJ UbIkaCjI ONA CiĄgnĘłA MNIE ZA RękĘ i CzUłeM JeJ PiĘknY ZaPacH perfum. Gdy WeSzLiŚmY DO UbIkaCjI Judyta od RazU ZaCzĘłA MNIE CaŁoWaĆ WePcHnĘłAMNIE SwóJ PiĘknY JęZycZeK i ZaCzęLiŚmY wymianę płynów. ZaCzĘłA MNIE RoZpiNaĆ KoSzUlĘ i zdejmować SpoDniE.
— JA JĄ RóWnIeŻ RoZebRaŁeM ŚcIąGnąŁeM JeJ BiUsTOnOsZ i MOIM OcZoM UkAzAłY SIĘ JeJ CuDoWnE balony. MIAŁA RóWnIeŻ NA SoBiE CzArnE STRINGI TeRaZ W NicH TYLKO WyGlĄdAłA ZaJeBiŚciE. MyŚlaŁeM ŻE ZaRaZ WyTrYsnĘ. ChOcIaŻ JeSzCzE NIE UwOlnIłA MoJegO zagarniacza.
— Gdy ŚcIąGnĘłA STRINGI MyŚlaŁeM ŻE padnę.
— MIAŁA ŁaDniE WyGolOnĄ CIPECZKĘ, TYLKO MałY wąski paseczek ZnAjDoWaŁ SIĘ NA JeJ ŁONIE. Gdy ŚcIąGnĘłA MNIE MAJTKI MyŚlaŁeM ŻE SIĘ będzie ZE MNIE ŚmIaŁA bo MÓJ PTASZEK MA TYLKO 16 cm, ale ONA PoWiEdZiAłA ŻE NIE jest źle JAK NA MÓJ wiek.
— ZaRaZ ZaCzĘłA MNIE strzelać LODA WyStArCzYłO KiLkA chwil W JeJ PiĘknYcH USTACH ByM TrYsNąŁ. StArAłA SIĘ SpIjAć MOJĄ śmietankę, ale NIE NaDążAłA. PO KiLkU ChWilAcH PTASZEK ZnóW MNIE StaŁ NA BaCznOśĆ WięC ONA PoŁoŻyŁA SIĘ NA PoDłOdzE A -(KG*W)- JA ZaCząŁeM LIZAĆ JeJ SZPARKĘ. Smak ByŁ wyborny.
— PO 5 MiNutAcH CzUłeM ŻE JUŻ NIE MogĘ WyTrZyMaĆ.
— PoWiEdZiAłA ŻeByM JeJ WsAdZiŁ PoŁoŻyŁeM SIĘ na NIEJ ONA PoMoGłA MNIE SIĘ wcelować W JeJ POCHWĘ.
— ZaCząŁeM JĄ JeBaĆ NaJpIerW PoWolI PóŹnIeJ TrOchĘ SzYbcIeJ.
—— PO 5 MiNutAcH JeChaŁeM JUŻ JAK F1 ONA JęCzAłA, JA SaPaŁeM.
— W KoŃcU PoCzuŁeM SkUrCzE JeJ POCHWY NA MOIM PENISIE i TrYsNąŁeM. Zrosiłem JeJ POCHWĘ MOJĄ śmietanką. WsTaŁeM i ZaPyTaŁeM CZY będzie ZE MNĄ ChOdzIĆ, ONA PoWiEdZiAłA ŻE tak.
— PóŹnIeJ WsZyStkO SIĘ ZmIenIŁO koledzy MNIE ZaZdRoŚcIlI PiĘknEJ DzIeWczYnY. RypaliŚmY SIĘ CoDziEnNiE PO szkole. I WsZyStkO MNIE SIĘ UDAWAŁO...