⬅ Powrót

Uwielbiam twoją żonę

~K~g~W~ Z MOJĄ ŚlIcZnĄ ŻonĄ JeSteM PO ślubie od DwÓcH lat i NaSzE ŻyCiE i WsPółŻyCiE UkŁaDA SIĘ — MoŻnA PoWiEdZIeĆ BaRdzO DoBrzE. I TeRaZ DoChOdzI sprawa MoJegO,, kochanego'' kumpla.
— JĄ o tym WiEdZiaŁeM, A -(KG*W)- ON PrZeDeMnĄ TEGO NiGdY NIE ukrywaŁ ZE MOJĄ ŻONA BaRdzO, ale to BaRdzO GO PoDniEcA. WiDzIaŁeM to ZA KaŻdyM WsPólNiE spędzanym CzaSiE. KiEdyŚ będąc WsPólNiE NA plaży NIE OdRyWaŁ od NIEJ WzRoKU.
— DlA KaŻdEgO FaCetA W PeWnyM SenSiE jest to SaTySfAkCjA ZE MA SIĘ tak AtRaKcyJnĄ ŻonĘ. W KaŻdyM RAZIE, PeWnEgO dnia przy wódce ZaPyTaŁ MNIE WpRosT — CZY MóGłByM ZoBaCzYĆ Justynę NagĄ ? ZaPyTaŁeM, A -(KG*W)- JAK ty to SoBiE WyObrAżAsZ ? MaM JeJ PoWiEdZIeĆ, ŻebY SIĘ PrZeD TOBĄ RoZebRaŁA ? No nie, NA to ONA SIĘ NiGdY NIE zgodzi. WięC JAK to SoBiE WyObrAżAsZ ? PoWiEdzIaŁ ŻE JAK SIĘ ZgOdzĘ, to MA pewien PoMysŁ.
— Chyba WiEdZiaŁ ŻE i MNIE TAKA MyśL PoDniEcA PoKaZaNiA Justysi NaGiEJ. I to jest PrAwdA. PoDnIeCaŁA MNIE SAMA MyśL ŻE KtoŚ MógŁbY PaTrZeĆ NA NIĄ NagĄ i PoMyŚlaŁeM JAK już, to niech to będzie ON i SIĘ ZgOdZiŁeM.
— PrZeDsTaWiŁ MI SwóJ plan. JEGO RoDzIcE MajĄ DrEwNiAnY domek wczasowy nad morzem. Dał nam kluczyki i PoJeChAlIŚmY Z JustynA NA tydzień wakacji. PO TrZecH dniach PoBytU — To ByŁ piątek, PrZyJecHaŁ. PrZyWiÓzŁ alkohol i TrOchĘ piliśmy. My W ZaSadZiE NaJmnIeJ, bo MieLiŚmY plan. Justyna nic NIE PoDeJrZeWaJąC WyPiłA TrOchĘ WiĘceJ.
—— PO JaKimŚ CzaSiE PoSzłA SIĘ WyKąPaĆ, A -(KG*W)- my UaAwaLiŚmY ŻE JeSzCzE popijamy.
— PO kąpieli PrZysZłA W SzLaFrOkU i PoWiEdZiAłA ŻE idzie SIĘ PoŁoŻyĆ. TeRaZ MusIaŁeM ZaCząĆ DzIaŁaĆ. PoSzEdŁeM DO PoKojU i PoWiEdzIaŁeM ZE MaM OcHotĘ NA SEKS Z wiązaniem. CzĘstO to RoBimY łączne Z zakrywaniem OczU. MyŚlaŁeM ŻE jest TrOchĘ WsTaWiOnA i NIE będzie ŻaDnYcH OpoRóW, ale KaZałA MI zakluczyć DrZwI i PozASłaNiaĆ okna, bo wie ŻE LuBiĘ UpRawIaĆ SEKS przy WłĄczOnYm ŚwIeTlE.
— NiEsTetY MusIaŁeM JĄ oszukać. WsTaŁeM i PrZekRęCiŁem zamek tak ŻE DrZwI ByłY OTWARTE. NA PoCzĄteK ZaSłoNiŁem JeJ OCZY opaską - CzĘstO JeJ UżYwAmY, WięC NIE ByłO PrObLeMóW.
— WłĄcZyŁeM muzykę, ale NIE GłOśnO. PoDsZedŁeM DO DrZwI i LeKkO JE UcHyLiŁeM, ŻebY dać znak ZE MożE JUŻ WeJśĆ.
—— PoDsZedŁ, PaTrZyŁ NA NIĄ i ByŁ BaRdzO PODNIECONY. LeŻałA W topless, ZaWiąZaŁ eM JeJ ręce ZA GłOwĄ, PoTeM PaTrZąC NA NiEgO ŚcIąGaŁeM JeJ MAJTKI, RoZłoŻyŁeM JeJ nogi i ZwIąZaŁeM NA bokach. WyGlĄdAłA NaPrAwdĘ SuPeR.
— NIE MoGłeM przy NIM JeJ PoSuNąĆ, TrOchĘ MNIE to KrĘpoWaŁo. PoWiEdzIaŁeM ŻE ZA DUŻO WyPiŁeM i DzIsIaJ TYLKO LiZaNiE CIPECZKI. ON W PeWnyM MoMenCiE WySzEdŁ i chyba WIEM dlaczego. Rano JAK gdyby nic JeDliŚmY ŚnIaDaNiE, A -(KG*W)- JĄ DłUgO ZaPaMięTaM TĘ SyTuaCjĘ. DoBrzE ZE MOJĄ ŻONA o NiCzyM NIE wie. A -(KG*W)- MÓJ NaJlEpSzY kumpel ? Chyba ChCiaŁbY WiĘceJ...
⬅ Powrót