~K~g~W~ Na SaMyM PoCząTkU wakacji ZaMiAsT JAK WiĘkSzOśĆ ludzi WyJecHaĆ NA wakacje MusIaŁeM ZoStaĆ W DomU gdyż MOJĄ WiElOkrOtNiE złaMana RĘKĄ ZaCzyNaŁA piekielnie BoLeĆ. PoSzEdŁeM ZaTeM DO szpitala gdzie PO wyczekaniu paru GoDziN UsŁySzaŁeM ŻE to NoRmaLnE PO złaManiach ale JeŚlI ChcĘ MogĘ ZoStaĆ W szpitalu NA DwA dni. ZaPyTaŁeM PO CO A -(KG*W)- lekarz PoWiEdzIaŁ ŻE jest tu praktykantka i NIE ChcĘ JeJ powierzać pacjentów Z poważnymi obrażeniami A -(KG*W)- MOJA RĘKĄ ŚwIeTniE nada SIĘ NA model DO pracy.
— Z UwAgI ZE MIAŁEM wakacje PoMyŚlaŁeM ŻE DwA dni to chyba MogĘ poświęcić i KU ZaDoWolEnIu LeKaRzA ZgOdZiŁeM SIĘ. Położono MNIE W sali gdzie ByłO TYLKO JeDnO ŁóŻkO, ZaTeM ByŁeM sam i TrOchĘ MI SIĘ nudziło ale W KoŃcU WeSzłA praktykantka.
—— PiĘknA BRUNETKA Z MożE NiEzByT DUŻYmI PIERSIĄTKAMI ale JeJ radosna TwArZ i PiĘknA figura SpRawIłY ŻE GaPiŁeM SIĘ NA NIĄ JAK sroka W ser. PrZeDsTawIłA SIĘ jako Ania, PoWiEdZiAłA ZE MA 21-lat i ŻE PrZeZ DwA dni będzie SIĘ MNĄ OpIeKoWaĆ.
—— SpOjRzAłA NA kartę pacjenta ale JeJ WzRoK ZaTrZyMaŁ SIĘ NA MOIM KrOczU bo ZuPełNiE NiEśWiAdoMiE DoStaŁeM ErEkcjI.
— WiDzĘ ŻE KtoŚ SIĘ BaRdzO UcIesZyŁ NA MÓJ widok. — PoWiEdZiAłA Ania, JeDnOczEśNiE SiAdaJąC przy MNIE.
— ZaPrOpOwAłA ABYŚmY PrZesZlI NA ty bo to TrOchĘ DzIwnE JAK JeJ 19-letni pacjent MA DO NIEJ MóWiĆ pani doktor.
—— CałY CZERWONY SIĘ ZgOdZiŁeM A -(KG*W)- ONA PoDesZłA DO DrZwI i ZaMknĘłA JE NA klucz. IdąC DO MNIE ZaCzĘłA RoZpiNaĆ kitel i PoWiEdZiAłA ŻE skoro mówimy DO SIEBIE PO imieniu to WyPadAło by to uczcić. OdKrYłA KoŁdrĘ i ŚcIąGnĘłA MOJE SpoDeNkI JeDnOczEśNiE SiAdaJąC OkRakIeM przy MOIM StOjąCyM PTASZKU.
— ŚcIąGnĘłA BlUzkĘ i ZoBacZyŁeM JeJ BiAłY STANICZEK Z CuDnYmI PIERSIĄTKAMI. NIE ByłY WiElkiE ale takie W sam RAZ. PrZycIąGnĄŁeM JĄ DO SIEBIE i ZaCzęLiŚmY SIĘ CaŁoWaĆ. W MiĘdzY CzaSiE ZaCząŁeM ZsuWaĆ JeJ SpÓdNicZkĘ ABY W KoŃcU ZoStAłA W SaMeJ BiElIźNiE. OdChYlIłA CIEŃKI paseczek przy MAJTKACH i ZaCzĘłA PoChŁaNiAĆ PTASZKA.
—— ByłA CIASNĄ ale równie CiEpłA W ŚrOdkU. UjEżdŻaŁ A -(KG*W)- MNIE BaRdzO PoWolI A -(KG*W)- JĄ KoRzYStAjąC Z OkAzjI RoZpIąŁeM JeJ STANIK i WYSKOCZYŁY JeJ PIERSIĄTKA. PoŁoŻyŁA SIĘ NA MNIE i SzEpnĘłA DO UchA ŻE jest cudnie. ZłApaŁeM JĄ ZA PUPĘ i ZaCząŁeM NIECO zwiększać TeMpO.
— ZaCzĘłA CiChUTkO PoJęKiWaĆ i CaŁoWaĆ MNIE. KocHaLiŚmY SIĘ tak DoBrE 10 minut. W KoŃcU Ania ZeSzłA ZE MNIE ale ZaRaZ PoŁoŻyŁA SIĘ Z PoWroTeM TYLKO ŻE JA MIAŁEM PrZeD TwArZĄ JeJ GoRącĄ SZPARKĘ A -(KG*W)- ONA RoBiłA MI LODA.
— Z UżYcIeM PaLcóW UST i JĘZYKA ZaCząŁeM PIEŚCIĆ JeJ CIPECZKĘ A -(KG*W)- ONA DeLiKaTniE BawIłA SIĘ MOIM SpRzęTeM. W KoŃcU DoTarŁeM DO JeJ OdBytU. WzDryGnĘłA SIĘ ale PO ChWilI ZaCzĘłA KrĘciĆ TyŁecZkIeM ZaTeM WłoŻyŁeM TAM palce. Ania ZnOwU JęCzAłA ale TłUmiŁ JĄ PTASZEK KtÓrY WkŁadAłA DO SaMycH migdałków. W KoŃcU WsTałA Z ŁÓŻKA WyPiĘłA SIĘ OpIeRaJąC SIĘ o stolik. JĄ SzyBkO WsTaŁeM i WbIłeM SIĘ W JeJ CIPECZKĘ.
—— Kiedy Ania ZaCzĘłA DoChOdzIĆ WyJąŁeM GO Z CIPECZKI i ZaCząŁeM NaPiErAĆ NA OdByT. Ania ZaPaRłA SIĘ NogAmI i ZaCzĘłA NaBiJaĆ DO SWOJEJ CiEmNeJ komnatki MÓJ sprzęt. Kiedy W KoŃcU WsZedŁ CałY, Ania PO paru RuChAcH DosZłA A -(KG*W)- JA NiEwiElE PóźNieJ. Gdy SIĘ UbAaLiŚmY DłUgO GaDaLiŚmY ŻE SobĄ.
— Koniec końców SkOńCzyŁO SIĘ tak ŻE Ania jest TeRaZ MOJĄ KOBIETĄ A -(KG*W)- JA NIE RucHaM brutanie JAK ZaWszE ChCiaŁeM, ale ZmYsłOwO bo W KoŃcU PiErwSzY RAZ SIĘ ZaKocHaŁeM ...