~K~g~w~ SiEmA, JeSteM Dawid. MaM 20-lat i ChcĘ SIĘ Z wami podzielic ZdArZeNiEM KtÓrE realnie istnialo TYLKO W MoIcH FaNtaZjAcH ErOtYcZnYcH. NIE WIEM DlaCzEgO ale od BaRdzO JUŻ DaWnA kreci MNIE MOJA Chrzestna. Ani ladna, ani BrZyDkA o W miare ZgRaBnEJ FigUrze W wieku 43-lat. MIAŁA JeDnaK W SoBiE CoŚ TaKiEgO ŻE porządałem jej.
—— ChCiaŁeM SEKSU Z NiĄ. CO najdzie MNIE OchOtA NA spuszczenie napiecia Z PTASZKA TO ZdEcYdoWaNiE najczesciej FanTaZjowalem o NIEJ. PeWnEgO dnia ByŁeM W klubie W JeJ miescie i nocowalem u NIEJ i WuJa. WrÓciŁeM KołO 5:00 nad ranem.
— Wuja AkUraT WycHoDziŁ DO pracy NA niedzielne nadgodziny. WcZeśNiEJ o tym W OgÓlE NIE MIAŁEM pojecia. ChWilĘ pogaduchy JAK TAM PO ImPrEziE itp. i poszedłem WziĄśĆ kąpiel. MIAŁEM niemały szum W GłOwiE.
— Skończyłem i gdy wytarłem SIĘ ręcznikiem OkAzAłO SIĘ ŻE NIE wziąłem Z torby bokserek DO UbRaNiA. ByłO JeSzCzE CiEmnO WięC poszedłem DO PoKojU CaŁkIeM NAGO. MiEsZkAlI ONI W bloku, mala kuchnia, łazienka TAKA se i salon łączony Z PoKoJeM. TYLKO TrzY PoMiEsZcZeNiA. Spaliśmy WięC CO logiczne WsZyScY W JeDnyM PoKojU. WsZedŁeM i ujrzałem MÓJ obiekt porządania CaŁkIeM odkryty. Ciocia MIAŁA NA SoBiE BaRdzO luźne SpoDeNkI od piżamy o równie lużną BlUzkĘ. MomEnTAlNiE ZaCząŁ MNIE stawać. ChWyCiŁeM GO i ZaCząŁeM PoWolI PoRuSzAć PaTrZąC NA NIĄ JAK zahipbotyzowany. WiEdZiaŁeM ŻE TO JeDynA OkaZjA by ChOcIaŻ pomacać JĄ DeLiKaTniE PO cycuszkasz CZY choć NA sekundę dotknąć JeJ SZPARKI. Wydawało SIĘ ŻE MA TWARDY sen WięC ZaCząŁeM DzIaŁaĆ.
— Leżała NA PlEcAcH WięC ZaCząŁeM OSTROŻNIE DoTykAĆ JeJ PIERSIĄTKA PrZeZ KoSzuLkĘ WoLnĄ RĘKĄ MasUjąC CałY CZAS PTASZKA KtÓrY StaŁ MNIE JAK NiGdY PrZeDteM.
— WłoŻyŁeM RękĘ POD materiał i PoCzuŁeM W DłoŃ i JeJ BOSKIEGO cycuszka. Wtedy NaBraŁeM NA TylE OdWagI by DoBrĄC SIĘ DO SZPARKI. DoTykAłeM JĄ Z sekundy NA sekundę CoRaZ śmielej i MoCnIeJ UgNiAtAjąC. KU MOJEMU ZdZiwIeNiU UsŁySzaŁeM PO ChWilI GłĘbSzY i głośniejszy OdDecH chrzestnej.
—— NIE macie pojęcia JaKiE PoDniEcEnIE wtedy PoCzuŁeM. NA DwoRzE RoBiłO SIĘ CoRaZ JAśnieJ WięC CoRaZ DoKłaDnIeJ dostrzegałem JeJ rysy A -(KG*W)- gdy ZoBaCzYłeM JeJ WyRaZ TwArzY TO przelało szalę i PoDniEcEnIE wzięło GÓRĘ NIE zważając JUŻ NA TO CZY SIĘ przebudzi i PrzYłaPiE NA ObMaCyWaNiU jej.
— W tym MoMenCiE MIAŁEM TO GdZieŚ.
— MIAŁA RoZcHyLOnE USTA i blogi WyRaZ TwArzY A -(KG*W)- OdDecH StaŁ SIĘ JeSzCzE SzYbSzY gdy włożyłem rękę POD SpoDeNkI i ZaCząŁeM miziać JeJ PO JeJ CIPECZCE KtÓrA ByłA MoCnO JUŻ WiLgoTnA.
—— NIE myśląc CO RoBiĘ ZaCząŁeM ŚcIągNąĆ DeLiKaTniE Z NIEJ SpoDeNkI. ZdJąŁeM JE CaŁkIeM. NIE ObUdzIłeM JeJ tym. Zbliżyłem WięC TwArZ MiĘdzY JeJ UDA i ZaCząŁeM DoKłaDniE LIZAĆ JeJ SZPARKĘ.
— ByŁeM W EkStaZiE.
— MusIaŁeM W NIĄ WeJśĆ. BaRdzO DeLiKaTniE RoZcHyLiŁeM JeJ UDA i zbliżyłem PTASZKA DO JeJ MoKreJ CIPECZKI.
— ZaCząŁeM GO DO NIEJ DoCiSkAĆ i PoWolI WcHoDziŁeM W NIĄ AŻ CałY ByŁeM WeWnąTrZ. ZaCząŁeM BaRdzO PoWolI PoRuSzAĆ SIĘ WeWnąTrZ NIEJ. ZaCząŁeM PrzYŚpiEszAĆ.
— Ciocia zaczęła PoRząDniE pojękiwać. I wtedy CO MNIE od RazU sparaliżowało OtWoRzYła OCZY i zdała SoBiE SpRawĘ CO RobI JeJ chrześniak.
— Zastygłem będąc WeWnąTrZ NIEJ. Zrzuciła MNIE Z SIEBIE i SzUkaJąC SpoDeNeK KrZyCzAłA NA MNIE ŻE JeSteM NieNoRmAlnY ŻE JĄ Gwałciłem PoDcZaS snu BEZ JeJ świadomości ŻE WsZyStkO powie MOIM rodzicom itp. ByłO MNIE tak BaRdzO WsTyD ŻE WySzEdŁeM Z PoKojU i UsIadŁeM NA wannie W łazience PrzY SzErOkO OtWaRtYcH DrZwIAcH, NaDaL NAGI ZE stojącym PTASZEKIEM.
— Z nerwów zapaliłem. PTASZEK ani TrOchĘ NIE ChCiaŁ zmięknąć. Uparcie StErcZaŁ bo NaDaL ByŁeM NaPrAwdĘ BaRdzO podjarany. Skończyłem palić i ciocia TrOchĘ SpOkOjNiEjSzYM ToNeM wyprosiła MNIE Z łazienki bo chciała SkOrZyStAĆ. Gdy SIĘ mijaliśmy WiDzIaŁeM ŻE PaTrzY SIĘ NA MoJegO SzTyWnEgO TwArDziElA.
— PoŁoŻyŁeM SIĘ NA SwOiM ŁóŻkU i POD kołdrą MasoWałeM SoBiE GO i NaGlE urwał MNIE SIĘ FiLM bo usnąłem. PO ChWilI przebudziło MNIE krzątanie ciotki PO PoKojU.
—— UDAjąC, ŻE śpię WiDzIaŁeM JAK CO ChWilĘ ZERKA NA MNIE. NaGlE podeszła do MoJegO ŁÓŻKA i PoWolI odkryła.
— Usnąłem nagi. Opadł MNIE PoDcZaS TEJ krótkiej DrZeMkI ale ZnOwU MomEnTAlNiE StAnąŁ NA OcZacH ciotki. Leżałem NA PlEcAcH ObSeRwuJąC JA CO RobI SpoD ZmRuŻonYcH OczU.
— ByŁeM W SzOkU JAK ŚcIąGnĘłA KoSzuLkĘ A -(KG*W)- PóŹnIeJ SpoDeNkI stojąc PrZeDeMnĄ CaŁkIeM NAGO.
— UsIaDłA NA SkRajU ŁÓŻKA i MomEnTAlNiE PoChYlIłA SIĘ biorąc GO DO UST. ObCiĄgAła MNIE PO mistrzowsku. Mruczałem CiChO Z ROZKOSZY.
— PO długiej ChWilI skończyła LODZIKA i ZaCzĘłA WcHoDzIĆ NA MNIE.
— ChWyCiłA W RękĘ PTASZKA i naprowadzając DO SZPARKI NABIŁA SIĘ NA NiEgO EnErGiCzNiE. Wtedy JUŻ MusIaŁeM OtWoRzYĆ OczY.
—— ZaCzĘłA ujeżdzać MNIE JAK SzAlOnA jęcząc PrzY tym głośno.
— PoCzuŁeM SkUrCzE JeJ CIPECZKI, ZaCzĘłA DoChOdzIĆ A -(KG*W)- JA RaZeM Z NiĄ.
— JeSzCzE BaRdzIeJ PrzYŚpiEsZyłA i ZaCzĘłA SzCzyToWaĆ NIE panując nad KrZykIeM ROZKOSZY KtÓrY potęgowałem WlEwAjąC W NIĄ DużE DaWki mojej SPERMY.
— PoRuSzAłA SIĘ JeSzCzE PO MNIE MajĄC MNIE W SoBiE POCHYlAJĄC SIĘ i CaŁuJąC.
— Gdy zeszłA PoŁoŻyŁA SIĘ obok i PoWiEdZiAłA ŻE TO musi ZoStaĆ NaSzĄ słodką TaJeMnIcĄ jeśli ChcĘ TO Z NIĄ JeSzCzE RAZ powtórzyć.
— Dzięki ZA uwagę...