~K~g~w~ To ByŁ czas, gdy SkOńCzyŁeM studia i ZaCząŁeM NowĄ pracę. PoZoStaJąC W WiĘkSzyM MiEśCiE WyNaJąŁeM MałE MiEsZkAnko. ByłO dwupokojowe. Przy CZYM drugi pokoik ByŁ MaLuTkI. ZmIeŚcIłA SIĘ TAM szafa i ŁóŻkO. UpChNąŁeM JeSzCzE Z boku komodę. PrZeNiOsŁeM MOJE ciuszki DO NowEgO MiEsZkAniA. Przy OkAzjI WsPoMiNaJąC SoBiE ZwIązAnE Z nimi historie.
— Tak też naTraFiŁeM NA jedne Z PiErwSzYcH MoIcH ZdObYcZy. PoStAnoWiŁeM SIĘ W NIE UbRaĆ. Ale NIE tak od razu. NaJpIerW DoKłaDniE SIĘ ogolę. ChcĘ być PrAwDzIwĄ SEKSOWNĄ damą. WyGoLiŁeM DoKłaDniE CAŁE CIAŁO. PoTeM ZaBraŁeM SIĘ ZA MiEjScA intymne. NaJpIerW OdByT, PoTeM JĄDRA i NA KoŃcU PTASZKA. TYLKO CZY WyGoLiĆ NA łyso ? Nie, NIE tym RaZeM. PrZyCiąŁeM króciutko i ZoStAwiŁeM szerszy pasek. Tak, teraz IdEalNiE. NaStĘpNiE WzIąŁeM PrYszNiC, PoTeM balsam i rześki WySzEdŁeM NA GOLASA Z ŁaZiEnkI. PoCzuŁeM SIĘ JAK MłOdY chłopak, KtÓrY OdKryWaŁ W SoBiE kobiecość.
— RoZłoŻyŁeM NA ŁóŻkU MOJE PiErWszĄ CzArnĄ BiEliZnĘ i UbRaNiA. Hmmm, ZaŁożĘ KoRoNkOwE MaJtEcZkI i BiUsTOnOsZ. Ale tym RaZeM MaM JUŻ SzTuCznE PIERSIĄTKA, będą WyGlĄdAĆ NaPrAwdĘ SEKSi. PoTeM PoŃcZoChY SaMoNoŚnE, LeKkA siateczka. A -(KG*W)- NaStĘpNiE CO by tu WyBraĆ DlAtEgO StRojU. SpÓdnIcZkA PrZeD KoLanA i bluzeczka DO kompletu. PrZeChAdZaŁeM SIĘ PO MiEsZkAniU. DrZwI szafy ByłY PrAwiE CAŁE lustrami. To MI SIĘ PoDobA — PoMyŚlaŁeM.
—— UrUcHoMiŁeM laptopa i OdSzuKaŁeM MOJE stare zdjęcia. PoŁoŻyŁeM SIĘ NA ŁóŻkU, NA BrZuChU i DeLeKtoWaŁeM SwOimI zdjęciami Z MłOdOści. MOJA pałka PoWolI SIĘ PrĘżYłA. PiĘknE UcZuCiE. WsPoMiNaŁeM dawne czasy. MiłO ByłO, ale teraz jest ZnAcZniE LePieJ. NIE MuSzĘ SIĘ ukrywać, MaM WiĘceJ UbRanEk i gadżetów. Taaak, to jest MyśL. OtWarŁeM szufladę i ZaStAnoWiŁeM SIĘ JUŻ wiem. NA początek dwustronne DILDO. Pewnie JE znacie, Z JeDneJ StRonY CIEŃsze, Z DrUgIeJ grubsze. Takie dla PoCząTkUjĄcYcH.
— UsAdOwiŁeM SIĘ W PoZyCjI półleżącej i WłoŻyŁeM rękę POD SpÓdNicZkĘ. MOJA pała PuLsoWaŁA i GłAdZiŁeM DILDEM PO JEGO GrZbieCiE. PO paru ChWilAcH WyPrOsToWaŁeM GO i ŁaDniE naBrZmIeWaŁ W MaJtEcZKacH. PrZyTuLiŁeM DILDO WzDłuŻ StOjĄcEgO PTASZKA. DrUgĄ końcówka MuSkaŁA W OkOlIcY OdBytU. LeKkO WłoŻyŁeM JĄ POD MaJtEcZkI i GłAdZiŁeM. MOJA DZIURKA LeKkO SIĘ SpOcIłA.
— Sprawnym RucHeM ZdJąŁeM SpÓdNicZkĘ i BlUzkĘ. Teraz ByŁeM W BiElIźNiE. ZaPoMnIaŁeM o MoIcH PIERSIĄTKACH. JeDnĄ RĘKĄ PoCieRaŁeM o PUPĘ DILDEM, DrUgĄ ŚcIsKaŁeM "moje" PIERSIĄTKA. SzKodA ŻE NIE MaM PrAwDzIwYcH. MOJE SĄ MaLuTkIe JAK NA kobietę, ale PrZyNajMnIeJ SuTeCzkI MaM SzErOkIE i MoCnO PrĘżNiEjĄ W czasie PoDnIeCeNiA. ŚcIąGnąŁeM SzTuCznE PIERSIĄTKA PoZoStaJąC W STANIKU. Tak, teraz LePieJ. DeLiKaTniE DrAżNiŁeM SuTeCzkI. MaJtEcZkI ZrObIłY SIĘ WILGOTNE NA CZUBKU. CZAS JE ŚcIągNąĆ. Teraz LePieJ, sam STANIK i PoŃcZoChY. ZeRkNąŁeM W lustro, ach tak, ZmIenIŁeM PoZyCjĘ NA ŁóŻkU. Teraz W poprzek i BĘDĘ PaTrZyŁ NA lustro. SiĘgNąŁeM PO lubrykant. DeLiKaTniE naWiLżYŁeM PUPCIĘ i DILDO. LeKkO WłoŻyŁeM. PrZesZyŁ MNIE DrEsZczYk EMOCJI. DeLiKaTniE MaSoWaŁeM. PENIS CO ChWilĘ OpAdaŁ i SIĘ PrĘżYŁ. BaRdzO WiLgOtnIaŁ od preejakulatu. Taaak, CzUjĘ masaż PrOstAty. NIE dotknę PTASZKA, ChcĘ czerpać PrZyJeMnOśĆ.
—— Ale to MI NIE DaWałO JeJ DO końca. MuSzĘ to ZroBiĆ, MuSzĘ. ChcĘ PrZeŻyĆ ORGAZM BEZ DoTykANiA CZŁONKA. WyCiĄgNąŁeM DILDO Z przyssawką. Hmmmm. Gdzie by TuTaJ GO umiejscowić. Tak, bok ŁÓŻKA to KaWaŁ deski. DlAtEgO BĘDĘ NaPrZeCiW lustra i to BlIskO. PrZyGoToWaŁeM OdPoWiEdNiĄ wysokość, PrZysSaŁeM i naWiLżYŁeM. TyŁeM naChOdZiŁeM NA NiEgO. Błogie UcZuCiE.
— PoRusZaŁeM PoWolI. MOJA pałka PrĘżNiAłA MoCnIeJ i ŚcIeKałO Z niej. PoPaTrZyŁeM W przód, tak, to JĄ PoDcZaS PrZyJeMnoŚcI. LuBiĘ PaTrZeĆ NA SIEBIE, to tak JaKbyM KoGoŚ PoDgLĄdAŁ i ON dla MNIE SIĘ MASTURBOWAŁ, A -(KG*W)- JeDnOczEśNiE doznaję PrZyJeMnoŚcI. PoDniOsŁeM SIĘ, ChcĘ WiDzIeĆ PTASZKA może będzie WYTRYSK. CAŁE SzCzĘśCiE ŁóŻkO NA POD SpoDę lukę, WcHoDzĘ NogAmI, JeSteM pół klęcząco. naWilŻaM JeSzCzE BaRdzIeJ i PosUwAM DeLikAtNiE, ale RyTmIczNiEJ. CzUjE przypływy CiEpłA. CzAseM tak RoBiĘ i NIE DoChoDzĘ, ale dziś CzUjĘ ŻE będzie PiĘkNiE. PrZyŚpIesZaM, NaCisKaM MoCnIeJ NA PrOstAtę.
—— CO będzie PrZyJemNieJszE ? Albo PrOstAta, albo BlIskO UjśCiA OdBytU. CzUjĘ CiEpłO, tak, końcówka OdBytU daje dziś LePszE DoZnaNiA. PosUwAM DeLikAtNiE, ale coraz SzYbcIeJ. MałY PrĘżNiEjE, PoDrYgUjE. ChwYtAM JeDnĄ RĘKĄ ZA SUTEK, ŚcIskAM PiErŚ. CzUjĘ ŻE ZaRaZ TRYSNĘ.
— MÓJ PENIS MoCnO naBrZmIaŁ JAK PrAwiE NiGdY. CzUjĘ TAKĄ PrZyJeMnOśĆ, ścisk A -(KG*W)- PUPĘ GoRącA. WcHoDzĘ JeDnaK GłĘbiEJ, DILDO MasUjE MOJĄ PrOstAtę PrZeZ OdByT. CzUjĘ TĄ SkUrcZ. Taaaaak, PosUwAM DaLeJ. NaGlE TrYskAM MoCnO, ChWiLkĘ ZaStYgŁeM, ale NIE ReZyGnUjĘ. PrZyPłYwAjĄ KoLeJnE fale SkUrcZóW i PrZyJeMnoŚcI.
—— PaTrZyŁeM NA SIEBIE JAK OsIąGaM ORGAZM. ByłO PrZePiĘkNiE. OdRyWaM DILDO, ChcĘ JE JeSzCzE CzuĆ W SoBiE. KłAdĘ SIĘ NA ŁóŻkU. DILDO DaLeJ NaPiErA, DoTykAM PTASZKA, jest SzTyWnY, MasUjĘ NIM DaLeJ. ZA ChWilĘ BEZ WYTRYSKU, ale JeSzCzE PuLsUjE. To ByłO PiĘknE. WyCiĄgaM DILDO, PUPĘ ObOlAłA, ale SzCzĘśLiwA. To ByłO błogie, W takim nastroju LeżĘ SoBiE i OdPłYwaM. OdDyChaM coraz WoLnIeJ.
— Taaak, TEGO trzeba MI ByłO. UbIeRaM ReSztĘ ciuszków. Dziś DO wieczora tak będę, może JeSzCzE SIĘ PrZyDaDzĄ...