⬅ Powrót

Edukacja dla chrześniaka Maksymiliana

~K~g~w~ Jako odpowiedzialna matka chrzestna, PoStAnOwIłAm nauczyć MoJegO chrześniaka Maksymiliana ważnYcH życiowo kwestii. Po to, żeby umiał sobie w życiu radzić z dziewczynami.
— Tak Maksymilianku poznaj, nas, kobiety z tej strony zobacz DoKłaDniE co nosimy pod bluzeczkami NA przykładzie cioci. No i jak ? Podobają CI SIĘ, przypatrz SIĘ dobrze, nie jednej dziewczynie zapewne będziesz RoZpInaŁ staniczek, niejednej biuścik obnażał.
— O tak Maksymilianku naucz SIĘ sam obnażać biuścik kobiecie, jak już zapoznasz SIĘ z jakąś dziewczynką, będziesz miał, jak znalazł A -(KG*W)- teraz ćwicz NA cioci, ćwicz. Czy podoba CI SIĘ taka zabawa ?
— O tak Maksymilianie musisz SIĘ tego nauczyć, jak zdejmować z kobiety majteczki. No chyba nie jest to zbyt trudne zadanie, ale pierwszy raz musisz z jakiejś damskiej pupci te MAJTKI zsunąć, dlatego przećwicz to NA cioci. Tak ? Zżera cię trema i drżą CI ręce ? No tak. Ale nie bój się.
— O tak, Maksymilianie poznaj zapach kobiety.
— Śmiało możesz podwinąć MI halkę. Ciocia pozwala.
— Tak Maksymilianie, spróbuj, spróbuj, jak smakuje kobieta. Nie możesz być zaskoczony, gdy zaczniesz już zadawać SIĘ z dziewczynami.
— Cóż Maksymilianku poznaj i tę sferę relacji męsko damskich. Pewnie niejedna dziewczyna, tak jak JA teraz kucnie przed tobą. Dlatego, najpierw poczuj NA sobie USTA twojej cioci.
— Maksymilianku, ale ty strzelasz wprost perfekcyjnie ! Widzisz jak trafiłeś ciocię ? DoKłaDniE MiĘdzY moim biustem A -(KG*W)- MOJĄ buzią. Brawo mistrzu ! A -(KG*W)- cóż za silny WyStrZaŁ ! Doleciałby do MNIE pewnie i z dwóch metrów. Powiedz cioci, gdzie jeszcze chciałbyś cioci trafić ?
— Maksymilianku no teraz, to dopiero trafiłeś. Ależ pobrudziłeś ciocię. Omal nie strzeliłeś MI w oko !
— Urządziłeś sobie ze MNIE prawdziwą tarczę strzelecką oj, ćwiczysz sobie NA MNIE, ćwiczysz.
— Dziewczyny, które PoZnAsZ, będą zdumione oj będą.
— Tak Maksymilianku to przećwicz sobie DoKłaDniE, ciocia CI pomoże, jak tylko może.
— A -(KG*W)- widzę, ŻE jesteś do tego bardzo przygotowany.
— I… odnoszę wrażenie, ŻE coś CI SIĘ w tym podoba.
— Aha, jak już PoZnAsZ dziewczynę i będzisz chciał JeJ to zaproponować, zwróć PrOszĘ uwagę, jaki ma biust.
— Maksymilianku A -(KG*W)- teraz niezwykla ważna lekcja… jeśli będziesz chciał sprawdzić, czy dziewczyna jest PoBuDzOnA należy to sprawdzić o tam, jak ciocia to robi w majteczkach, trzeba sprawdzić, czy dziewczyna jest tam wilgotna.
— Tak, jak DoKłaDniE JA teraz sprawdź PrOszĘ sam, włóż MI dłoń w majteczki.
— Maksymilianku boisz SIĘ ? Nie bój. Mówisz, ŻE to trudna lekcja ? Och po prostu musisz wejść, musisz SIĘ WepChNąĆ, czuję ŻE zrobisz to perfekcyjnie.
— A -(KG*W)- to, Maksymilianku, niezwykle praktyczna lekcja, ciocia musi Cię do NIEJ PrZyGoToWaĆ czyli randka z DziEwCzYnĄ w restauracji i WyJśCiE do toalety.
— Mówisz, ŻE CI niewygoDniE ? Trudno. Musisz umieć działać w NiEsPoDzIeWaNiEnYcH warunkach.
— W warunkach niełatwych i niewygodnych. A -(KG*W)- jednak będziesz SIĘ musiał odpowiednio zabrać za dziewczynę, DoKłaDniE tak, jak za MNIE teraz. Ach, taaak. Poradziłeś sobie, nie tylko znalazłeś drogę do celu ale też przeprowadzasz tę operację bardzo sprawnie. Acchhh !
— Jak to mówią mniej kulturalni młodzieńcy „Na starej CIPECZKĘ, młody PTASZEK SIĘ ćwiczy.”
— Bardzo to nieładne określenie ale chyba nieco trafne…
⬅ Powrót