~K~g~w~ Otóż NiEdaWnO SIĘ PrZePrOwAdZiŁeM W NowE miejsce. ŁaDnĄ okolica, NowE ziomki. WsZyStkO NowE. NIE MyŚlaŁeM ŻE TO SIĘ WyDaRzY ZaRaZ NiEdłUgO PO przeprowadzce. Gdy WsZyStkIcH StArYcH KoLeGóW PrZyPrOwAdZiŁeM PoWiEdZiElI ooo ŁaDnA chata mmm SuPeR. (WIEM bo W KoŃcU jest MOJĄ ) Ale PrZysZłO PrZyPrOwAdZiĆ MOJĄ koleżankę Agnieszkę.
— Agnieszka MA 15-lat i jest ŚrEdNiEgO WzRoStU BlOnDyNkĄ. MA ŁaDnE JęDrnE PIERSIĄTKA, DUPKĘ i nogi TeŻ NiCzEgO SoBiE ogólnie TYLKO DO PrZeLecEniA. NIE MoGłeM SIĘ DoCzeKaĆ TEJ ChWilI MyŚlaŁeM ŻE NIE PrZyJdZiE, A -(KG*W)- JeDnaK sms PrZySzEdŁ.
— MusIaŁeM wyjść PO NIĄ NA PrzYsTaNeK, PoNieWaŻ NIE TrAfI. No JAK NIE TrAfI TO NIE TrAfI PoSzEdŁeM NA ten PrzYstanek i PiErWsZyM autobusem PrZyJeChAłA Agnieszka. ByłA UbRanA W NiEbiESkI t- shirt NA RaMiĄcZkAcH i jeansy ale takie FaJnE, no i JeJ ten NiEbiESkI MaKiJaŻ, wie ŻE GO KOCHAM. PrZysZłA i zwiedzilismy chate.
– FaJnA jest TA chata.
— PoWiEdZiAłA. — Ale PO remoncie CiEkAwE JAK BęDziE wygladać ? No PO remoncie będzie JeSzCzE LePieJ NiŻ TeRaZ Z UśMiEcHeM OdPoWieDzIaŁeM. Choć DO TwOjEgO PoKojU.
— PoRoZmAwiAmY. — PoWiEdZiAłA Z puszczeniem OCZKA Agnieszka — No TO choć.
— PoGadAmY se Gadamy o PiErDoLach i wogle, PoTeM PoWiEdZiAłA ZE MA FaJnA Piosenkę, JA Mówię TO DaWaJ zapuścimy. – Ale JA ChcĘ Z TOBĄ ZaTaŃcZyĆ — PoWiEdZiAłA Agnieszka - FaJnA WoLnA choć ZaTaŃczYmY. No DoBrĄ TO DaWaJ i tak NIE MA nic DO RoBotY. No TO zapuściłem, PoProSiŁeM JĄ DO tańca no i TaŃczYmY WoLnA Piosenkę. No i NaGlE pyta czy ONA MNIE SIĘ PoDobA ? OdPoWieDzIaŁeM — No pewnie, JeSteŚ ŁaDnĄ i wogle CIAŁO MASZ też W porzadku - A -(KG*W)- CO ChCesZ ? - A -(KG*W)- tak Z CiEkAwOścI ZaPyTaM ? JA CI SIĘ PoDoBaM ? No WiEsZ no PrZyStoJnY JeSteŚ i MASZ FaJnĄ DUPKĘ — OdPoWiEdZiAłA Aga.
– GłĘbOkO SoBiE PoPaTrZyLiŚmY W OCZY MNIE SERCE ZaCzĘłO MASTRURBOWAĆ JAK SzAlOnE — No i SIĘ PoCaŁoWaLiŚmY. PoCaŁuNeK TrWaŁ ok. 30 s. PO tym PoWiEdZiAłA ŻE CiEkAwA jest JAK WyGlĄdA MÓJ Wacek.
– Hmmm, WiEsZ no WIEM TYLKO JĄ i Bóg WiĘceJ nikt NIE wie JAK WyGlĄdA MÓJ HuJ — PoWiEdzIaŁeM Z UśMiEcHeM - A -(KG*W)- MogĘ CI PoKaZaĆ JeŚlI ty PoKaZesz MNIE CIPECZKĘ. No DoBrĄ MogĘ PoKaZaĆ — OdPaRłA — ZdEjMuJemy gacie NA TrzY CzTerY.
— Ok. ZdJęlIŚmY SpoDniE i majty i wogle CAŁE UbRaNiE, no i tak SIĘ PaTrzYmY W SwOjE narzady — MIAŁA Paseczek i zajebiste SuTeCzkI takie nieWIEM KaKaOwE ? - Ej DoBrĄ TO JAK JeSteŚmY JUŻ tak NaDzY TO CO RoBimY ? SpyTaŁeM SIĘ JeJ tak Z takim usmieszkiem - A -(KG*W)- CO MoŻnA RoBiĆ JAK SIĘ jest NaGiM ? ZaPytAłA — No nieWIEM — MożE JAkiŚ MaSaŻ ? Ok. zrób MNIE MaSaŻ — PoWiEdZiAłA Agnieszka No TO SIĘ PoŁoŻyŁA NA ŁóŻkU i ZrObiŁeM JeJ ten MaSaŻ.
— MÓJ kolega ByŁ JUŻ NA DaWnO NA straży, StaŁ AŻ SpoDnI MAŁO NIE RoZerWaŁo Powidziała: — Przemek RoBisZ NaPrAwdĘ zajebisty MaSaŻ — No DoBrzE DoBrzE - i CO DaLeJ ? WiDaĆ JAK TwóJ MałY STOI NA BaCznOśĆ MożE MU ulże CO ? OdPaRłA AgA — JA Mówię DoBrA, JA CI NIE ŻaŁujĘ ChCesZ TO bierz, NIE obraże toSiĘ NA CiEbiE — Z ŻARteM TO PoWiEdzIaŁeM — No TO WzIęłA DO BUZI i SSAŁA, WaLiŁA KoNiA — Mmm. jest tak zajebiste A zajebiste musicie SpRóBoWaĆ — PoWiEdzIaŁeM ŻE ZaRaZ SIĘ spuszczę.
— ONA ZaCzĘłA SzYbcIeJ i SzYbcIeJ A -(KG*W)- MNIE ZrObIłO SIĘ CZARNO W OcZacH i WyLaŁeM Z SIEBIE MÓJ CałY sok — Dzieki aga ByłAŚ WsPaNiAłA. — OdParŁeM — CO ty myślisz ŻE TO koniec ? To DoPiErO PoCzĄteK. — OdPoWiEdZiAłA Z puszczeniem OCZKA.
— Agnieszka. — TeRaZ ty zrób MNIE minetę.
— No DoBrA zobaczę CO TO ZA wynalazek TA mineta.
— OdPoWieDzIaŁeM JeJ A -(KG*W)- ONA SIĘ TYLKO UśMiEchNęłA — ZaCząŁeM JeŹdZiĆ JeJ JęZykIeM PO UdAcH, PoTeM jeździłem JęZykIeM PO JeJ CIPECZCE i MIAŁA BaRdzO SmAcZnY sok. taki inny, nieWIEM JAK TO OpiSaĆ ; SmAcZnY W KaŻdyM bądź RAZIE - Kiedy UzNaŁeM ŻE WyStArCzY NaDszEdŁ CZAS ABYM W NIĄ SzEdŁ — Ni StąD ni Z owąd UsŁySzaŁeM CiChO:
— Tekilla TYLKO zrób tak ŻebY NIE BoLałO, BaRdzO SIĘ boje ŻE będzie BaRdzO BOLEĆ Tu MNIE zamurowalo; JAK TAKA laseczka MożE być DZIEWICĄ, OcZywIśCiE JĄ ByŁeM prawikiem ale MyŚlaŁeM ŻE RoBiĘ TO Z JakĄŚ MNIEJ WiĘceJ obeznaną OSOBĄ, A -(KG*W)- TuTaJ DwÓcH amatorów SIĘ SpOtkAłO, no MyŚlĘ no DoBrA SpRóBujĘ — Ok, SpRóBujE ale nic NIE ObIecUjE. — OdPoWieDzIaŁeM. — No DoBrA wjedź WE MNIE SwOiM Ogierem BO NIE MogĘ SIĘ JUŻ DoCzeKaĆ.
— PoWolI musnąłem JĄ GłÓwkĄ o CIPECZKĘ, A -(KG*W)- PoTeM PoWolI GO ZaNuŻaŁeM W CIASNĄ CIPECZKĘ. LeKkO JęKnęłA i MóWiłA DO MNIE ŻE jest GoTowA ABYM przebił JeJ BłOnĘ, JA Mówię ok. Ale JAK będzie NaPrAwdĘ źle TO PrZeStaNiEmY NIE ChcĘ CiEbiE DO niczego zmuszać OdPowIeDzIałeM. ONA skinęla GłOwA NA ok.
—— WsAdZiŁeM GO GłĘbiEJ niż ostanim RaZeM i PoCzuŁeM JAkiŚ takiś OpóR. No TO MyŚlĘ TO chyba TO jest TA BŁONA, TO ZaRaZ ZoBaCzYmY \"jaka ONA TwArdA \" wsunąłem GO MoCnIeJ i Agnieszka MoCnO ZaWyłA.
— NieWIEM CZY TO Z BólU CZY Z ROZKOSZY ale W KaŻdyM bądź RAZIE NaStęPnYM RaZeM TEGO oporu JUŻ NIE ByłO. Wyciągnąłem MoJegO PTASZKA bo WiDzIaŁeM krew wydzielającą SIĘ Z POCHWY, ale OdPoWiEdZiAłA - NIE PrZeJmoWaĆ SIĘ tym i rżnąć JĄ DaLeJ bo JUŻ SIĘ PrZyZwYcZaIłA. No ok. wierzę JeJ NA słowo, DlA MNIE NaWeT LePieJ i NIE MiNęłA chwilka A -(KG*W)- Agnieszką WsTrZąsNąŁ ORGAZM, A -(KG*W)- PO ChWilI JA DoZnaŁeM NiEzIeMsKiEgO ORGAZMU. PoTeM RżNęLiŚmY SIĘ JeSzCzE 3 RazY. Jejciu JaKiE TO WsPaNiAłE A -(KG*W)- DlAtEgO moi StArzY NiEdłUgO WyJeŻdzAjĄ DO ciotki CZY TAM gdzie, TO chata będzie WoLnA i OcZywIśCiE Agnieszka będzie.
— Będzie SIĘ DzIałO...