⬅ Powrót

Moja osiemnastka w wc

— Nazywam się Michał właśnie kończyłem osiemnaście lat. Wyprawiałem imprezę na chacie. Zaprosiłem dziesięciu kumpli i jedenaście dziewczyn, w których była jedna która bardzo mi sie podobała.
— Marzyłem o niej w swoich erotycznych snach. Śniłem jak spotykałem sie z nią i ssała mojego penisa, a ja wylizywałem jej cipeczkę. Było fantastycznie uprawialiśmy zajebisty seks. Jednak to były tylko sny bardzo chciałem aby sny się spełniły i kochałbym się z moją ukochaną Moniką.
— Nadszedł dzień moich urodzin. Z trzema kumplami kupiliśmy trochę alkoholu i zawieźliśmy wszystko do mnie na chatę.
— Zbliżała się godzina, w której wszyscy mieli wpaść, a przede wszystkim Monika, której przyjścia nie mogłem się doczekać. Wreszcie nadszedł ten moment usłyszałem pukanie do drzwi, podszedłem otworzyć, a za drzwiami stała Monika ze swoimi koleżankami.
— Złożyły mi życzenia. Impreza się rozkręcała wszyscy pili coraz więcej piwka i byli już nieźle nakręceni. Poszedłem do WC, a tu w pewnej chwili ktoś wchodzi do mojej kabiny.
— Odwracam się i widzę Monikę. Nie mogłem w to uwierzyć, zamurowało mnie. Nie wiedziałem co robić. Powiedziałem do niej Cześć, a ona wzięla moją głowę i zaczęła mnie lizać. Nie mogłem się opszeć i zaczęliśmy się całować. Jej widok mnie podniecał a co dopiero mówić jej usta i języczek, którym lizała moje wargi.
— Powoli zaczęła schodzić w okolice mojego członka. Zdjęła mi spodnie, póżniej majtki i zaczęła koniuszkiem swojego języczka dotykać mojego orzecha. Bardzo mnie to podniecało. Złapałem ją za głowę. Ona wzięła mojego penisa w ręce i zaczęła robić mi loda. Posuwałem jej głową do przodu i do tyłu coraz szybciej i szybciej. Aż w końcu mój penis tego nie wytrzymał.
— Pierwszy ładunek ciepłej spermy wystrzelił prosto do jej gardła. Resztę spermy która została na moim fiucie zlizywała od razu połykając. Póżniej posadziłem Monikę na kiblu uklękłem i zacząłem lizać jej szparkę, która zaczęła robić się już wilgotna. Wsadzilem jeden palec i zacząłem wsadzać mój język prosto do jej cipki. Wsadzałem coraz więcej palców, a Monika krzyczała coraz głośniej.
— Następnie wziąłem Monikę do góry i oparłem o ścianę. Zaczęliśmy się lizać. Macałem jej dosyć duże kształtne i jędrne cycuszki i gryzłem jej twarde sterczące z podniecenia sutki.
— W pewnym momencie coś mi podpowiedziało `` Jedź na ostro`` i wsadziłem swojego członka do wilgotnej już szparki Moniki. Na początku wchodziłem w nią bardzo powoli. Ona jęczała z podniecenia z czasem zacząłem w nią wchodzić coraz szybciej i mocniej. Monika zaczęła krzyczeć rżnąłem ją z całych sił w dodatku jedną ręką pieściłem jej sutki. Bardzo ją to podniecało, mnie również. W pewnym momencie Ciało Moniki zdrętwiało, a ja wystrzeliłem w nią drugi ładunek spermy tej nocy.
— Monika dostała orgazmu ja także. Byliśmy parę sekund w bez ruchu. Później Wzięła mojego kutasa a ja zacząłem ją pieścić po cycuszkach. W pewnym momencie poczułem że niedługo mój wacek wystrzeli trzeci raz. Wziąłem Monikę do góry i zacząłem ją ładować w dupeczkę. Ładowałem z całych sił. Monika już nie wytrzymywała. Ja czułem, że mój chuj zaraz tryśnie jej prosto w dupę i tak się stało. Trzeci pocisk trafił prosto w jej pupkę. Monika usiadła na klopie, a ja stałem koło niej. Mówiła, że było fantastycznie. Ja nie mogłem zaprzeczyć bo czułem się extra. Monika spytała się mnie czy nie chciał bym z nią chodzić. Słysząc to straciłem dech w piersiach. Nie spodziewałem się że będzie chciała ze mną chodzić. Oczywiście zgodziłem się i nie jeszcze raz ruchałem się z Moją Moniczką. To było moje nejlepsze i niezapomniane urodziny w życiu.
— Dodając jeszcze, że po propozycji o chodzeniu spuściłem się po raz czwarty i póżniej fiut bolał mnie niemiłosiernie. Rano obudziłem się już koło mojej ukochanej dziewczyny i byłem bardzo podniecony.
* KONIEC © Grzesio, 2009 *
⬅ Powrót