⬅ Powrót

Kobieta w czerwieni

— Parę dni temu mój przyjaciel skończył trzydzieści pięć lat. Z tej okazji wydał małe przyjęcie. Nie takie małe, liczyło bowiem prawie czterdzieści osób. Mieszkanie jednak posiada bardzo duże, przestronne, nie było więc problemu z miejscem dla wszystkich. Przyjęcie od początku zapowiadało się bardzo dobrze. Wino, jedzenie, dobra muzyka i piękne Kobiety. Krzysztof zawsze miał gust do tych spraw.
— Już w chwili wejścia do mieszkania zobaczyłem Kobietę zjawiskową. Wysoka, szczupła szatynka Z włosami rozpuszczonymi, opadającymi na ramiona O brązowych, dużych oczach.
— Klaudia.
— Miała na Sobie elegancką Czerwoną garsonkę Spódniczkę i żakiet, pod którym miała jedynie Biustonosz, którego pąsowa koronka ukazywała się przy szybszych ruchach.
— To była Kobieta z klasą, Kobieta sukcesów. I do tego bardzo Seksowna. Szybko zaczęliśmy rozmawiać.
— Takiej okazji nie można zaprzepaścić, nieczęsto się zdarza. W toku rozmowy okazało się więc że to ciekawa osobowość Ale to przecież nie o osobowość mi chodziło.
— Pociągająca. Bardzo pociągająca, prawdziwa dama.
— Po niedługim czasie WyLąDoWaLiŚmY więc w jednej z sypialni.
— Zamknąłem za nami drzwi i przyciągnąłem Ją do siebie. CaŁoWaŁem JeJ miękkie, Czerwone USTA, zdejmowałem z niej ubranie i koronkową bieliznę. Ona zaś rozbierała mnie, Pieszcząc MnIe z doskonałym wyczuciem męskiego ciała. JeJ sprawny Języczek szybko poruszał się po moim całym ciele, staliśmy, klęczała przede mną. Przesuwała paznokciami po moich plecach, Pośladkach. Wbijała JE i pozostawiała krwawe pręgi. Och, jak to wzmagało Podniecenie ! Wreszcie PoŁoŻyŁem Ją na łóżku.
—— Pochyliłem się nad nią. Drażniłem Językiem Nabrzmiałe Sutki. Krwistoczerwone, Twarde. Teraz to JA zajmowałem się nią z precyzją godną mistrza. Unosiłem kobiece podbrzusze i Przesuwałem po nim USTAMI, sprawiając JeJ Olbrzymią ROZKOSZ !
— Wszedłem w nią ! Nie bawiłem się w Delikatne podchody. Nie mieliśmy na nie ani Ochoty, ani czasu. Rytmiczne, silne ruchy, zagłębiałem się w JeJ Mokrym ciele, Wilgoć, Ciepło, zdobywałem ją. Byłem coraz głębiej, już na samym dnie Aż nadszedł ORGAZM. Fala szczytowego uniesienia zawładnęła nami. Prężyliśmy się w najwyższej Ekstazie.
— Posiadłem tę Kobietę !
— Była tylko Moją ! ...
* KONIEC © Grzesio, 2021 *
⬅ Powrót