⬅ Powrót

Klasowa wycieczka

— Czasy liceum było najbardziej beztroskim okresem Mojego życia. Szczególnie klasa maturalna zapadła mi w pamięci. Imprezy, wycieczki, zabawa. Oczywiście również nauka, ale o niej nie rozmawialiśmy, bo przecież rozmowy nie pomogłyby. Byliśmy Młodzi i doskonale wiedzieliśmy że wszystko będzie tak, jak my to w życiu zaplanujemy. Nie przejmowaliśmy się żadnymi konwenansami to były wspaniałe, niezapomniane czasy całkowitego rozluźnienia obyczajowego.
— Także życie Seksualne klasy było prowadzone dość swobodnie i bogate. Byliśmy ze sobą doprawdy niezwykle zżyci. MnIe wówczas Seks połączył z jednym kolegą. Grzegorz - śedniego wzrostu, szczupły. Długie brązowe loki spadające na Jego ramiona. Bardzo się lubiliśmy, ale nie byliśmy parą. Po prostu pojechaliśmy na klasową wycieczkę. Był piękny wieczór, więc wybraliśmy się na spacer. Po trzydziestu minutach doszliśmy do skraju lasu i stanęliśmy nad urwiskiem. W dole płynęła rzeka, nad nami jasno świecił księżyc w pełni idealna sceneria do kochania ! Zdaje się że Grzegorz pomyślał o tym samym, bo nagle OdWrÓcIł się i Pocałował mnie, bardzo Namiętnie. Słyszałam że dobrze całuje, ale że aż tak !
— Nasze Pocałunki szybko stawały się coraz bardziej zachłanne i szaleńcze. Po chwili leżeliśmy na ziemi, konając z Pożądania. Rany jak On Dotykał.
— Pieściliśmy się. Grzegorz WsUnĄł rękę pod Moją bluzkę i Dotykał moich PIERSI, brzucha, CaŁoWaŁ szyję. Wkładał dłoń między Uda i Rozchylał JE Szeroko. Wiedziałam czego chcę, więc sama Rozpięłam spodnie i pozwoliłam, by zdjął JE ze mnie. Wsunęłam dłoń pod Jego sweter. Moje paznokcie wbijały się w plecy, Podniecając Go jeszcze bardziej. Poznawałam Jego Ciało. Językiem zwilżałam męskie ucho, kark, dmuchałam w te miejsca, a mój kolega drżał. Pieściłam Jego mięśnie, skórę. Dotarłam wreszcie do Rozporka to, co kryło się pod nim chciałam poznać szczególnie dokładnie. Wyjęłam więc ziejący ogniem Członek. Potężny, twardy, uwięziony w MoJeJ dłoni.
— Grzegorz leżał na mnie. Sięgnął do kieszeni i wyjął z niej nieodłączny atrybut Młodego mężczyzny Prezerwatywę. Tylko chwila i już opinała Ona piękny organ. Naprężył swe Ciało i posiadł mnie. Przyjmowałam Go coraz głębiej, z coraz większą ROZKOSZĄ. Wdzierał się we mnie, dawał niewyobrażalną ROZKOSZ, czułam jakby rozdzierał MnIe i byłam tym zachwycona. Zagłębiał się w MoJeJ POCHWIE szybko, rytmicznie.
— ORGAZM ! Wstrząsnął naszymi ciałami w Spazmie całkowitego porozumienia -- Ekstazy ! ...
* KONIEC © Grzesio, 2021 *
⬅ Powrót