— Karina była niską, krótkowłosą blondynka o zielonych oczach. Pierwsze co u niej zauważyłem to duże PIERSIĄTKA. Więc dlaczego nie zwracałem uwagi ? Nie należała Ona do szczupłych dziewczyn.
— Ale pewnego razu gdy stanęła na krzesełku dostrzegłem jak cudowny ma Tyłek, schodząc wzrokiem niżej zobaczyłem piękne białe skarpetki stopki Delikatnie wystające spod butów, co strasznie mi się Spodobało. Od tego czasu inaczej na nią Patrzyłem. Czasem z nią dłużej Rozmawiałem, Zacząłem w jakiś sposób się nią Interesować, Zaczęła Mi się Podobać.
– Karina miała problemy z matematyka i Poprosiła mnie o pomoc. Zgodziłem się. Zaprosiłem Ją do Siebie, chyba po dwóch dniach Zabrałem Ją po szkole do Swojego domu. Była Ubrana w białą, dość Obcisłą bluzkę, rurki, czarne vansy i białe stopki, które spod nich wystawały.
— Byłiśmy Sami w domu. Wzięliśmy się za naukę często Zmieniając Pozycję, raz Byłiśmy na Podłodze, raz na Łóżku, raz przy biurku. Gdy Karina Leżała na Łóżku, na Brzuchu, Czytając zadanie, Ja Miałem głowę przy Jej Nogach. Bardzo Mi się Podobała, nie mogłem Przepuścić takiej Okazji.
— Delikatnie Zacząłem Masować Jej Stopy, Delikatnie się Odwróciła i Zobaczyłem Jej Uśmiech, więc kontynuowałem. Karina Zamknęła Książkę, Położyła Ją na podłodze, Obróciła się i Zaczęła Mnie Namiętnie Całować. Nawet nie Zauważyłem kiedy Zdjęła Moją koszulkę, więc i Ja Zdjąłem Jej bluzkę. Zobaczyłem Przepiękne PIERSIĄTKA, schowane w białym Staniku oraz, mimo wszystko, Piękny Brzuch. Zacząłem Ją Całować po szyji, Schodziłem coraz niżej, Całowałem PIERSIĄTKA, Karina Rozpięła swój Stanik, Delikatnie Go Zdjąłem. Zobaczyłem Jej całe PIERSIĄTKA, od razu Zacząłem je Pieścić rękami, Ssać Sutki, Całować je.
— Byłem w raju. Kazała Mi wrócić do swoich Stóp, mówiąc, że Podniecają Ją stopy, skarpetki. Czyli to co Mnie. Całowałem Jej Stopki, Masowałem je. Ich Zapach był Zajebisty. Powolutku Zdjąłem Jej jedną skarpetkę, Zobaczyłem piękną, Zadbaną, niewielką Stópkę. Skarpetkę dałem Karinie, mocno się nią Zaciągnęła, Ja tymczasem Lizałem Jej Nagą Stopę, Lizałem, Ssałem każdy Paluszek po kolei. Wylizałem Ją między palcami, całą Stópkę.
— Dałem Karinie Namiętnego Całusa, Popchnęła Mnie na plecy i Zaczęła Rozpinać Moje spodnie, Pomogłem Jej Zdjąć je ze Mnie. Ona Zaczęła Całować Moje stopy na których były również białe stopki, dokładnie je Wycałowała. Powiedziała, że w nich zostaje, bo Ją to Podnieca.
— Wróciła do Moich Bokserek, w których Mój PTASZEK już był Maksymalnie Naprężony dzięki Niej. Szybko je ze Mnie Zdjęła.
— Wzięła Mojego PTASZKA w Usta i Zaczęła Go Lizać, JaJa Pieściła ręką, Mocno Mi Ssała, coraz Szybciej Ruszała Ustami, Brała Go do Buzi coraz Głębiej. Po pewnym czasie Wzięła Swoją skarpetkę, którą Jej wcześniej Dałem i Założyła na Mojego PTASZKA. Chwilę Go Potrzepała ręką i Zostawiła tak. Rozpięła guzik Swoich spodni, Zdjąłem je z Niej. Karina Miała na Sobie piękne, czerwone Majtki, które Sama bardzo szybko Zsunęła, Zdjąłem Je do końca.
— Miała Ogoloną, Różowiutką CIPECZKĘ. Była już Wilgotna, Wziąłem się za Jej Lizanie, Kręciłem kółeczka Językiem po Niej i w Niej. Lizałem jak Głęboko Mogę, jedną ręką Masowałem Jej PIERSIĄTKA. Jej ręce coraz Mocniej Zaciskały się na Mojej głowie. Całowałem Ją coraz Wyżej. Gdy mój PTASZEK Znalazł się w Zasięgu Jej ręki, Zdjęła z Niego skarpetkę. Oboje Ją Powąchaliśmy. Po tym Zacząłem Wkładać Swojego PTASZKA w Jej Śliczną CIPECZKĘ.
— Prosiła, żebym Wkładał powoli. Tak też Zrobiłem, Powolutku Wsadziłem Go Całego, coraz szybciej nim Poruszałem, Karina wydawała odgłosy bólu, mieszane z odgłosami Podniecenia, które po jakimś czasie Zmieniły się w same Odgłosy Podniecenia. Wspominałem na początku, że Karina ma Nieziemski Tyłek. Zaproponowałem Jej, żebym Ją Wziął od Tyłu. Trochę się Bała, ale się Zgodziła. Wypięła się, Pomacałem Jej Pośladki, Lizałem Jej Dziurkę bardzo Dokładnie. Czasem dotykałem Jej stóp.
— Gdy Poczułem, że jest Rozluźniona, Powoli Go Włożyłem. Sama Zaczęła Ruszać Sobą tak, że Wchodził w Nią i Wychodził. Karina prawie Piszczała na początku, lecz potem już tylko Jęczała z Podniecenia. Gdy Zacząłem dochodzić, powiedziała że Chce Mi zrobić dobrze stopami. Wzięła Go Między stopy, miała na sobie jedną skarpetkę, drugą Założyła na Mojego PTASZKA. Waliła Go Powoli, coraz bardziej Zręcznie, Pomagałem Jej rękami, Trzymając stopy. Zdjęła z Niego stopkę, Wzięła Go do Buzi, szybko Doszedłem gdy Go Miała w Buzi. Cała Moja SPERMA Znalazła się na Jej twarzy, włosach, na PIERSIĄTKACH co nieco Skapnęło. Sami w domu Byłiśmy jeszcze ponad trzy godziny, więc Poszliśmy się Razem Wykąpać.
– Po wszystkim Powiedziała Mi, że Spełniło się Jej Marzenie. Kilka dni po tym wydarzeniu Zostaliśmy parą, Zakochałem się w Niej i do Dzisiaj Mamy podobne przygody. A fakt, że Karina jak i Ja Mamy taki sam Fetysz, jeszcze bardziej Polepsza Nasze Relacje w Łóżku...
* KONIEC © Grzesio, 2021 *