— To ja Marysia. Ja też tak robię jak Ty na fotce, tylko szerzej rozkładam nogi, by moją Cipulkę lepiej było widać no i nigdy nie noszę majtek. Wiesz że to jest bardzo podniecające. Kiedyś chodząc po parku zobaczyłam siedzącą na ławce samotną dziewczynę. Miała z wyglądu 15-18-lat. Spojrzała na mnie gdy się zbliżałam i uśmiechnęła się. Naprzeciwko w alejce stała druga ławka więc na niej usiadłam. Było lato i nosiłam jak zwykle kusą, ledwo tyłek zasłaniającą spódniczkę. Ta dziewczyna też miała, ale nie taką krutką. Tak siedziałyśmy patrząc na siebie i wysyłając do siebie uśmiechy. W końcu nie wytrzymałam i podeszłam do niej.
— Marysia jestem - powiedziałam.
— Ewa - odpowiedziała.
— Siadając obok niej stale trzymałam dłoń którą podała mi w geście powitania, a i ona jej nie wyrywała. Dotknęłam ją drugą ręką i pogładziłam, a potem delikatnie pocałowałam.
— Masz cudowną rączkę - powiedziałam jej.
— Dziękuję - odpowiedziała.
— Ja zaczęłam jej rękę gładzić coraz dalej, kątem oka sprawdzając jej reakcje. Trochę była zpeszona, ale ręki nie cofała a wręcz przeciwnie swobodnie pozwoliła bym przyciągnęła ją do siebie. Przesunęłam rękę do jej ramienia a potem położyłam ją na jej pięknej i jędrnej piersi. Miała cienką bluzeczkę z dość dużym dekoltem i nie miałam problemów by pod nią wsadzić rękę. Gładząc jej piersi drżałam jak osika z podniecenia. Zbliżyłam do jej twarzy swoją twarz i delikatnie ustami dotknęłam jej policzka. Jękneła z rozkoszy. Ja zaczęłam pokrywać jej twarz pocałunkami zbliżając się do jej ust. Gdy wreszcie ich dopadłam obie już z podniecenia dyszałyśmy jak lokomotywy. Dotknęłam jej ust delikatnie muskając je, a potem coraz mocniej, aż wsadziłam jej do środka swój spragniony jej smaku języczek i o mało nie dostałam orgazmu z rozkoszy, tak podziałał na mnie smak jej ust. Całowałyśmy się jak szalone nasze języki jak dwa węże tańczyły taniec miłości. Pod palcami czułam jak jej pierś robi się większa i twardsza, a sutek zrobił się duży i twardy. Zaczęłam się nim bawić. Orgazm przyszedł tak niespodziewanie, że aż krzyknęłam ze zdziwienia. Moim ciałem targały spazmy rozkosznych drgawek. Ewa chyba czując to też dostała orgazmu. Po wszystkim tak przywarte do siebie siedziałyśmy kilka minut i później Ja usiadłam normalnie obok niej.
— Ewuś i jak było ? - Zapytałam.
— Fantastycznie - odpowiedziała. I tak zaczęła się nasza przyjaźń. Teraz spotykamy się prawie codziennie...
* KONIEC © Grzesio, 2021 *