— W ciągu dwóch lat poprzedzających ich małżeństwo, Dorota i Wiktor mieszkali razem i przeżyli wiele nocy wypełnionych wspaniałym seksem. Potem wzięli ślub i wkrótce Dorota zaszła w ciążę.
— Ich dziecko, Michał, właśnie skończył roczek, a życie seksualne Doroty i Wiktora popadło w rutynę. Zdawali sobie sprawę, że powinno być lepiej, ale przy pracy Wiktora i przy dziecku rutyny nie dawało się uniknąć.
— Pewnego popołudnia Wiktor rozmawiał na ten temat ze swoim przyjacielem, Jerzym.
— To nie dlatego, że nie kocham Doroty - powiedział - Po prostu jesteśmy tak zmęczeni, że po położeniu dziecka sami od razu idziemy spać.
— Znam to. Ewa i ja mamy ten sam problem. Kiedyś by mi do głowy nie przyszło, że można być zbyt zmęczonym na seks.
— W ciągu następnych paru dni Wiktor i Jerzy wypracowali pewien plan. W sobotni wieczór Wiktor i Dorota wzięli na noc trzyletnie dziecko Ewy i Jerzego, tak, aby Jerzy mógł zabrać Ewę do motelu - z dala od syna, od domu, od wszystkiego, co mogłoby przypominać szarą codzienność.
— Kiedy para odebrała potem syna w niedzielne popołudnie, Jerzy wydawał się bardziej zrelaksowany niż kiedykolwiek w ostatnich miesiącach. To mogło być to odświeżenie, którego on i Ewa tak bardzo potrzebowali.
— Wiktor zaczął planować swój wypad z Dorotą. Prawie w miesiąc póżniej, w sobotni wieczór oddali 14-miesięcznego Michałka na przechowanie. Wiktor nie zdradził swoich planów Dorocie, która siedziała na przednim siedzeniu niecierpliwie zakładając nogę na nogę.
— No dalej, Wiktor, mów - nie wytrzymała w końcu - Dokąd jedziemy ?
— Mój szef z żoną pojechali na dwa tygodnie do Azji i pozwolili mi skorzystać ze swojego domku nad jeziorem. To zupełne odludzie, najbliższy sąsiad jest prawie o kilometr.
— Dorota zamyśliła się. Zawsze marzyła o uprawianiu miłości poza domem, najlepiej w basenie. Być może podczas tego weekendu fantazja stanie się rzeczywistością.
— Przyjechali do domku przed zachodem słońca i po zwiedzeniu jego wielkiego wnętrza upiekli steki i wypili butelkę wina.
— Wieczór był gorący, a wino rozgrzało ich jeszcze bardziej.
— A może byśmy popływali ? Zasugerował Wiktor.
— Mam pływać w koszulce i majtkach ?
— W pobliżu nie ma nikogo, kochanie. Możesz pływać w czym tylko zechcesz. Albo nawet bez niczego.
— Myślę, że wolę tak - powiedziała Dorota zsuwając dżinsy i zdejmując stanik pod koszulką. Jej pełne piersi zakołysały się, gdy biegła do basenu.
— Wiktor zapalił łagodne lampy, świecące spod wody, po czym skierował się do basenu.
— Powietrze było łagodne i ciepłe, słychać było koncertujące świerszcze. Nad horyzontem widać było połówkę księżyca, a czyste powietrze pozwalało dostrzec tysiące gwiazd.
— Podszedł do basenu i spojrzał na żonę, pływającą na wznak. Jej sutki prężyły się w chłodnej wodzie, a ciemne obwódki wokół nich były widoczne przez materiał pomimo przyćmionego światła.
— Podszedł bliżej i uśmiechnął się widząc ciemny zarys włosków prześwitujących przez biały nylon majteczek.
— Zdjął koszulkę i dżinsy i w samych spodenkach zanurkował w basenie. Podpłynął do Doroty, chwycił jej głowę i przywarł ustami do jej warg. Basen miał w tym miejscu 190 centymetrów głębokości, więc Wiktor musiał utrzymywać się na powierzchni, gdy się całowali. Płynąc pociągnął za sobą Dorotę w stronę brzegu, nie odrywając jej ust od swoich.
— Boże, ale seksownie dzisiaj wyglądasz - powiedział, gdy ich usta rozdzieliły się. Pochyliła się ku jego twarzy i zlizała kropelki wody z policzków i brody. Wiktor otoczył ją ramionami, pocałowali się, a język Wiktora baraszkował w jej ustach. Dorota bawiła się z nim, a potem zagłębiła swój w ustach Wiktora.
— Opierając się o brzeg basenu i wykorzystując siłę wyporu wody, Wiktor podniósł Dorotę tak, że czubki jej piersi znalazły się na poziomie jego ust. Ssał jej naprężone sutki poprzez mokry materiał, a woda kapała mu do ust. Kiedy materiał zrobił się suchy, zanurzył ciało głębiej, potem podniósł ją i ssał dalej.
— Dorota czuła się jak w niebie. Jej palce bawiły się włosami Wiktora, przyciskając jego głowę do piersi.
— Po paru minutach Wiktor podniósł Dorotę i posadził na krawędzi basenu. Jej białe majtki znajdowały się zaledwie o kilka centymetrów od jego ust. Kiedy zaczęła je zdejmować, powstrzymał ją.
— Jeszcze nie !
— Dorota założyła ręce pod głowę i odchyliła się do tyłu, a Wiktor przywarł ustami do mokrego materiału między jej nogami. Oboje czuli różnicę między wodą, a wilgocią jej ciała.
— Wszystko to ją coraz bardziej podniecało. Na przemian czuła chłód wilgotnego materiału i gorąco ust męża. Nie mogła powstrzymać ruchu bioder. Uniosła ciało przyciskaąc mocno krocze do twarzy Wiktora.
— Nie przestając pieścić językiem ciała żony, zdjął spodenki i odrzucił je na brzeg basenu. Następnie delikatnie chwycił biodra Doroty i pociągnął ją do wody. Kiedy zanurzyła się w basenie, odunął lekko na bok jej majtki i wsunął w nią swojego naprężonego penisa. Dorota, nadal w koszulce i majtkach, wsunęła się na niego głęboko, całym swoim ciężarem. Czując wodę kołyszącą się między ich ciałami, oboje osiągnęli orgazm prawie równocześnie.
— Potem odzyskiwali oddech, przywarci do siebie przy brzegu basenu.
— Zawsze marzyłam o kochaniu się w basenie, ale to było o wiele lepsze, niż mogłam się spodziewać - szepnęła Dorota.
— Zaczekaj tylko, aż zobaczysz, co przygotowałem na jutro - odparł Wiktor...
* KONIEC © Grzesio, 2021 *