⬅ Powrót

Emilka na wagarach

— Po tym jak stałam się Emilką zaczęłam coraz częściej wskakiwać w dziewczęce ubranka, mając drobną sylwetkę mieściłam się w ubranka młodszej o rok siostry. Stringi, minióweczki, rajstopki, legginsy. We wszystkim tym było mi do twarzy. No a gdy już się tak ubrałam to męczyłam swojego PTASZKA aż się Spuściłam. Spuszczałam się na rączkę i potem wszystko z niej Zlizywałam.
– Nastał czerwiec. Lekcje w szkole się niby odbywały ale nauczyciele już nie wkładali w nie serca skoro oceny były już wystawione. Coraz częściej ktoś się urywał z lekcji.
– W końcu jeden z kolegów, Maciek, też zaproponował, żebyśmy się zerwali. Powiedział, że u niego w domu pusto bo rodzice w pracy a siostry w internacie. Była dopiero dziewiąta rano, więc czasu mieliśmy w opór. Zagadaliśmy jeszcze z kolegami z ławki za nami, Kubą i Wojtkiem. Wyrwaliśmy się ze szkoły mając w planie, granie na kompie i palenie papierosów, Kuba miał całą paczkę.
– Moi koledzy mi się nawet podobali no ale przecież nie mogłam wykonać pierwszego kroku.
– U Maćka w domu oczywiście zaczęliśmy od gry ale szybko się nam znudziło, z wypiekami na twarzy zaczęliśmy oglądać pornosy. Kategoria po kategorii, a nasze PTASZKI miały w spodniach coraz Ciaśniej. Pierwszy rozwiązał to Maciek, opuścił spodnie do kolan i wyjął swojego z bokserek. Apetyczny chociaż niewielki PTASZEK, już zastanawiałam się jak smakuje. Pozostali oczywiście poszli w jego ślady więc nie mogłam być gorsza. W sumie mój był najmniejszy.
– Od kategorii do kategorii, natrafiliśmy w końcu na tematykę trans. Każdy był już mocno podjarany i w sumie waliliśmy sobie patrząc nawzajem na swoje PTASZKI. Na monitorze dwie seksownie ubrane transki lizały nawzajem swoje PTASZKI.
– Ciekawe jak to jest lizać PTASZKA. Powiedział nagle Maciek i niespodziewanie pochylił się nad Wojtkiem i wziął mu do ust.
– Wojtek zaskoczony siedział jak wryty ale przyjemność dała o sobie znać, z PTASZKIEM w Ustach Maćka zaczął cicho jęczeć. Kuba zafascynowany patrzył na to i walił sobie. Chciałam od razu zacząć mu obciągać ale do głowy wpadł mi pewien pomysł.
– Wyszłam na chwilę i skierowałam się do pokoju jednej z sióstr Maćka. Miała 19-lat więc jej ciuszki były już dość odważne, długo nie zajęło mi szperanie w jej szufladach.
– Po chwili wróciłam do chłopaków ale miałam na sobie już czarny staniczek i stringi, czarne pończoszki samonośne i zwiewną niebieską sukieneczkę.
– Łał, Kacper, zajebiście wyglądasz. Pierwszy zareagował Wojtek, wciąż z PTASZKIEM w Ustach Maćka.
– Teraz mów mi Emilka- powiedziałam i uklękłam przed siedzącym z rozdziawioną buzią Kubą, po czym z ROZKOSZĄ polizałam jego słodkiego PTASZKA.
– Czekaj Emilka- zerwał się Kuba - pomysł jest zajebisty, ja też się przebiorę.
– Wszyscy się przebierzmy - zadecydował Maciek- za 10 minut każdy ma być zajebistą laską jak Emilka.
– Wyszli i słychać było tylko śmiechy. Wrócili po chwili ale wyglądali tak, że od razu mi stanął.
– Pora na prezentację- Powiedział Wojtek - Weronika jestem. Miał na sobie luźną minióweczkę i białą bluzkę, z uśmiechem zadarł spódniczkę, pod spodem miał czarne rajstopki, przez które widać było czerwone majteczki.
– A ja jestem Milena - Powiedział Maciek, ubrany w ciasny topik i dżinsowe szorciki, na nogach miał czarne zakolanówki.
– Kuba nic nie mówił, wszedł ubrany w małą czarną opinającą jego zgrabny tyłeczek, na nóżkach miał chyba czarne rajstopki, lub pończoszki, nie mogłam poznać. Podszedł do mnie i namiętnie mnie pocałował. Lizaliśmy się dobrą minutę, w końcu się ode mnie oderwał.
– Jestem Karolina i mam na Ciebie ochotę Emilciu.
– Wszystkie mamy- Dodała Milenka.
– Podeszli wszyscy do mnie i zaczęli mnie macać. Ich ręce były wszędzie. Wdzierały się pod sukieneczkę błądząc poi moim tyłeczku i PTASZKU. Obmacywałyśmy się wszystkie. Uklękłam i zadarłam spódniczkę Weroniki. Pod rajstopkami Sterczał nabrzmiały PTASZEK, uwolniłam go i zaczęłam ssać. Jeździłam po nim Językiem, zasysałam i brałam tak głęboko do gardła jek dawałam radę.
– Czułam ręce na moim tyłeczku, nawet nie wiem czyje. Ktoś mnie przewrócił, na plecy. Zobaczyłam jak Milenka dobiera się do mojego PTASZKA, ssała go, krztusiła się a ślina spływała na moje jajeczka. Karolina zadarła sukienkę i wywaliła PTASZKA nad moją buzią, to samo zrobiła Weronika. Obrabiałam ich pałki a One się całowały nade mną. Nawet nie zauważyłam jak Milenka przerwała obrabianie mojej pały.
– Stanęła nade mną w rozkroku. Rozpięła szorty i opuściła je do kolan. Kucnęła nad moim PTASZKIEM i jednym ruchem nadziała się na niego. Poczułam ciepło w środku jej Dupy a ona zaczęła mnie ujeżdżać. W Ustach miałam dwa PTASZKI.
– Bawiłyśmy się tak przez chwilę i wszystko wydarzyło się prawie naraz. Wystrzeliłam w jej Dupkę pompując potężną dawkę SPERMY. Prawie jednocześnie zalały mnie Karolina i Weronika, SPERMA spływała po mojej twarzy gdy Milenka zalała mi brzuszek. Zeszła z mojego PTASZKA i wszystkie trzy zaczęły zlizywać ze mnie SPERMĘ.
– Gdy już byłam czysta wstałam i zaczęłam lizać Dupkę Milenki. Przez zaciśnięte zwieracze wyciekała moja SPERMA, połknęłam wszystko.
– Taki był początek naszej zgranej paczki...
* KONIEC © Grzesio, 2021 *
⬅ Powrót