⬅ Powrót

Najlepsza przyjaciółka 2

~K~g~w~ StAłO SIĘ to W trakcie MoIcH 16 urodzin, PrZyJacIóŁkA PoStAnOwIłA MNIE namówić NA WyJśCiE DO KlUbU. UbRaŁaM SIĘ W CzArnĄ SpÓdNicZkĘ, CZERWONE zakolanówki, BiAłĄ KoSzuLkĘ oraz CZERWONE obcasy. POD SpoDeM MiaŁaM KoRoNkOwĄ BiEliZnĘ.
— W KoŃcU JeJ SIĘ to UdAłO i OkOłO 19:00 WySzłYśmy, PoCzĄtkOwO PlAnOwaŁaM NIE PIĆ, A -(KG*W)- TYLKO potańczyć te KiLkA godzin. JUŻ PrZeD WeJśCieM DO KlUbU ZaUwAżYłaM ŻE JUŻ SIĘ NA MNIE jakiś chłopak PaTrZyŁ. WsZedŁ tuż PO NAS DO KlUbU.
— KiLkA minut PoSieDzIaŁyŚmY przy barze, AŻ ten chłopak MNIE ZaProSiŁ DO tańca, ChĘtNiE PoSzłAM Z NIM TaŃcZyĆ. W tym czasie WiDzIaŁaM ŻE Julka (MOJA PrZyJacIóŁkA) WyPiłA KiLkA drinków. Adrian - bo tak SIĘ NaZyWaŁ ten chłopak, ZaPrOpOnoWaŁ MI drinka. PoCzĄtkOwO OdMóWiłaM, ale UdAłO MU SIĘ MNIE namówić.
—— ByŁ dla MNIE DośĆ MoCnY, NA NaStęPnEgO ZgOdZiłaM SIĘ SzYbcIeJ. MinĘłY JUŻ JaKoŚ dwie GoDzInY, JA ByŁaM PO KiLkU drinkach, ByłO to WiDaĆ. A -(KG*W)- Adrian, ByŁ NaPalOnY, CO CzUłaM NA SwOiM TyŁkU, CO MNIE RóWnIeŻ CiEczYŁO i PoDnIecAłO.
— NIE wiem CzEmU, ale ZaPrOpOwAłAM MU LODA W toalecie. ZgOdZiŁ SIĘ, PoSzLiŚmY tam, WsZedŁ DO kabiny PiErwSzY, JA tuż PO nim. ZaMkNęŁaM JĄ i ZaCzęLiŚmY SIĘ CaŁoWaĆ oraz macać. PoWolI ZdJęŁaM JEGO KoSzuLkĘ i ZaCzĘłaM PoCaŁuNkAmI ScHodZiĆ W DÓŁ. Kiedy JUŻ PrZeD NIM KlęKałaM, ZsUnĘłAM JEGO SpoDniE i bokserki, PrZeDeMnĄ PoJaWiŁ SIĘ DośĆ DUŻY PENIS, WiĘkSzY niż MoJegO ChŁopAkA. LeKkO SIĘ UśMiEcHnĘłAM NA JEGO widok.
— Adrian: PoDobA SIĘ ?
— Ja: BaRdzO. — PoWiEdZiaŁaM, PO CZYM WzIęłAM GO DO buzi. MiaŁ ŁaDnY ZaPacH oraz smak. PrZeZ JaKieŚ  5 minut SSAŁAM i CaŁoWaŁaM JEGO GłÓwkĘ, PO tym WsUnĘłaM GO CaŁegO. KiLkA minut PoTrwAłO, AŻ DoSzEdŁ.
—— TrYsNąŁ WE MNIE, A -(KG*W)- JĄ to WsZyStkO PoŁknĘłAM. NIE ZwRóCiłaM NaWeT UwAgI NA wibrujący W MOJEJ torebce telefon. ChWilĘ PO dojściu W MOIM gardle Adrian KaZaŁ MI WsTaĆ, PoSłUszNiE to ZrObIłaM. Teraz ON KlĘkNąŁ i ZsUwaJąC MOJE MAJTKI ZaCząŁ MNIE LiZaĆ, RoBiŁ to PeRfEkCyjNiE, ZaCzĘłaM PoJęKiWaĆ, PO KiLkU MiNutAcH LiZaNiA MNIE (oraz WkłAdANiA WE MNIE JĘZYKA) PoCzuŁaM JEGO palec W ŚRODKU oraz drugi palec WsUwaJąCY SIĘ DO MoJegO TyŁkA. ByŁ taki DeLiKaTnY, StRaSzNiE MI ByłO wtedy PrZyJemNiE.   NaGlE PrZeRwaŁ PiEszCzOtY i WsTaŁ.
— ObRóCiŁ MNIE i WypIąŁ. PoCzuŁaM JEGO PTASZKA ZnOwU TwArdEgO, WpYchAjĄcEgO SIĘ DO MOJEJ CIPECZKI.
—— CzUłaM JAK PrZeBiJaŁ MOJĄ BłonĘ DZIEWICZĄ. — Tak, ByŁaM wtedy JeSzCzE DZIEWICĄ. ON chyba też to ZaUwaŻyŁ, StRaSzNiE PrZyŚpIesZyŁ SwOjE RuChY. UcIsZyŁ MNIE WkŁaDaJąC MI MOJE MAJTKI W USTA. WyDałO MI SIĘ to DzIwnE, ale NIE PrOtEsToWaŁaM bo MI SIĘ PoDobAłO.
— PO KiLkU MiNutAcH PIEPRZENIA MNIE W CIPECZKĘ, ZaCząŁ SIĘ WsuWaĆ W MÓJ TyŁeK. Kiedy JUŻ MU SIĘ UdAłO GO WepChNąĆ, DośĆ GłOśnO JęKnĘłaM. NIE wiem JUŻ ile MNIE wtedy PiEprZyŁ, StRacIłaM rachubę czasu, ale wiem ŻE ByłO MI BaRdzO DoBrzE. W KoŃcU DosZłaM, JUŻ SAMA NIE wiem, chyba trzeci lub czwarty raz, A -(KG*W)- ON DoPiErO drugi ! PoCzuŁaM CiEpłĄ SPERMĘ TrYskAjĄcĄ W MOJEJ DUPIE, to UcZuCiE ByłO SuPeR. WySzEdŁ ZE MNIE DAJĄC przy tym klapsa.
— Adrian: ByŁaŚ NiEzłA, dasz MI SwóJ NuMeR ? — ZaPyTaŁ ZaCzYnAjĄC CaŁoWaĆ MNIE PO szyi.
— Ja: ChĘtNiE. CiChO OdPoWiEdZiaŁaM, RoZkOsZoWaŁaM SIĘ ChWilĄ.
— Adrian: PoWtÓrzYmY to ? — ZaPyTaŁ, ZnOwU dał MI klapsa, tym RaZeM MoCnIeJszEgO.
— Ja: OcZywIśCiE. — OdPoWiEdZiAłAM. KlĘknĘłA M PO raz OsTaTnI, ChCiaŁaM GO JeSzCzE PoCzuĆ W USTACH. WzIęłAM PoWolI DO ręki JEGO PTASZKA i ZaCzĘłaM MaSoWaĆ. CzUłaM JAK TwArDniEjE, W KoŃcU WzIęłAM GO DO UST i ZaCzĘłaM ObCiĄgaĆ. Tym RaZeM Adrian DoSzEdŁ SzYbcIeJ niż WcZeśNiEJ, TrYsNąŁ NA MOJĄ TwArZ.
— PoDnIosŁaM SwOjE MAJTKI, KtÓrE MI WcZeśNiEJ WyPaDłY Z UST NA PoDłOgĘ i ZaŁożYłAM je, ZeBraŁaM CałĄ SPERMĘ Z TwArzY palcem i ObLiZaŁaM GO.
— JeSzCzE Z 5 minut CaŁoWaŁaM SIĘ Z Adrianem oraz MaCałaM.
— PoŻeGnaLiŚmY SIĘ, bo MusIaŁ JUŻ WrAcaĆ. SpOtkaŁaM SwOjĄ PrZyJacIóŁkĘ przy barze, od razu MNIE ZaPytAłA gdzie ByŁaM i CO RoBiłaM PrZeZ tyle czasu. WsZyStkO JeJ OPoWiEdzIaŁaM i PoKaZaŁaM KiLkA malinek, KtÓrE ZosTaWiŁ MI Adrian. WyPiłaM JeSzCzE KiLkA drinków, AŻ Julia NIE PoStAnOwIłA MNIE WzIąĆ DO niej, bo W KoŃcU NIE ZbyTNiO MI WyChOdZiłO JUŻ tańczenie Z NIĄ. Kiedy SzŁyŚmY   GaDaŁaM JaKieŚ głupoty i NIE wiem CzEmU, ale TrOchĘ JA MaCałaM. Kiedy JUŻ DoTaRłYŚmY DO JeJ PoKojU, ZaCzĘłaM JA CaŁoWaĆ. O dziwo OdWzAjEmNiłA ! I ZnOwU SIĘ PoDnIeCiłaM, kiedy MNIE RoZebRaŁA WyLiZałA MNIE i WYRUCHAŁA PaLcAmI, ByłO MI PrZyJemNiE A -(KG*W)- JĄ DoszŁaM dwa lub TrzY razy.
— JĄ PoStAraŁaM SIĘ JĄ RóWnIeŻ zabawić, ale PrZeZ MÓJ stan NIE DaŁaM RadY JeJ DoPrOwAdZiĆ DO KiLkU ORGAZMÓW. Raz DosZłA przeze MNIE, A -(KG*W)- drugi raz PaTrZąC NA MNIE i SAMA SIĘ ZaBawIaJąC. StRaSzNiE MI SmAkOwAłA. PoŁoŻyŁYŚmY SIĘ W KoŃcU SpaĆ...
⬅ Powrót